|
Tradycyjna przedwyborcza rozmowa o wynikach rządzenia i propozycjach na przyszłość, z czasem przeistoczyła się w zwyczajną pyskówkę. We współczesnych polskich debatach politycznych wygrywa ten, kto dosadniej "przywali" oponentowi. Nie chodzi o argumenty czy predyspozycje i przygotowanie do rządzenia, chodzi show, polityczny teatr. Na 45 dni przed wyborami największa i najpoważniejsza partia opozycyjna nie chce debatować z urzędującym premierem o stanie naszego państwa. Platforma tylko zaciera ręce. Powodem, dla którego PiS nie chce debatować z PO, wydaje się być swoisty "syndrom Balcerowicza".
Z ugrupowaniem Polska Jest Najważniejsza wiązałem spore nadzieje. Liczyłem na "PiS z ludzką twarzą", na nowoczesną i jednocześnie konserwatywną partię. Zamiast tego dostałem klon Platformy Obywatelskiej, a raczej kopię najgorszych cech tej formacji (o czym szerzej piszę tutaj) - bardzo się zawiodłem.
31 grudnia 2010 o godzinie 11:15. Kategorie:
Komorowski,
Miniblog,
Politycy,
Tusk,
Uroczystości,
Wybory
W sylwestrowy poranek 2010 pragnę życzyć Wam, moi drodzy, rozsądnych wyborów w drugiej połowie nowego roku. Oby udało się nam wszystkim wyciągnąć wnioski z gigantycznego zadłużenia, podwyżki podatków, słabości państwa na arenie międzynarodowej, afery hazardowej i stoczniowej, paraliżu kolei, fiaska budowy dróg, nieudolności przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej, z prezydenta opowiadającego w GMF o bigosowaniu, deklarującego wystąpienie z NATO, a także z premiera łamiącego niemal każdą obietnicę zawartą w wygłoszonym w 2007 roku expose. Życzę Wam wszystkim, a także sobie, szczęśliwych nowych wyborów i hucznego upadku rządu Donalda Tuska.
21 września 2010 o godzinie 14:45. Kategorie:
J. Kaczyński,
Miniblog,
Polityka Krajowa,
Prawica,
Wybory
Sensacyjna wiadomość czy dziennikarska "kaczka" - nad tym, po publikacji Rzeczpospolitej, zastanawia się niemal cała polityczna blogosfera w Polsce. Czy Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach samorządowych na urząd prezydenta stolicy? Niektórzy twierdzą, że to bardzo realny scenariusz...
Przeniesienie krzyża to za mało! Kaczyńskiego należy – mimo, że nie żyje – wyjąć z trumny i zabić go jeszcze raz. Tylko tym razem publicznie, tak żeby wszyscy widzieli jak to się stało. Tak aby każdy mógł zobaczyć, jak kończy się ten koszmar! Tomczykiewicz, nowy – i jak mówią niektórzy: przypadkowy – przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, wypowiada się zdecydowanie bardziej stonowanie. W naszym zestawieniu jest człowiekiem środka. W przykładowej sprawie powiedziałby mniej-więcej tak: Dobrze, że przeniesiono krzyż. To co się pod nim działo, godziło w uczucia religijne większości Polaków. Samo przeniesienie krzyża odbyło się godnie. Szkoda, że PiS i Jarosław Kaczyński doprowadzili do sytuacji, że trzeba było to robić w ukryciu, a nie uroczyście. Na szczęście wbrew tym przeszkodom udało się upamiętnić ofiary na tablicy przed Pałacem i w jego wnętrzu. Natomiast poseł Gowin, uważany za jednego z najbardziej konserwatywnych polityków PO, mógłby nawet powiedzieć coś pocieszającego dla tzw. „obrońców krzyża”: To bardzo przykre, że całość odbywała się w konspiracji, ale nie było innego sposobu. Ja bardzo współczuję tym ludziom, którzy tyle tygodni, a nawet miesięcy poświęcili na czuwanie pod krzyżem. I chciałbym ich przeprosić. Przeprosić w imieniu Jarosława Kaczyńskiego. Wiem, że on sam się na to nie zdobędzie, ale tym ludziom za wykorzystywanie ich wiary do politycznej walki po prostu należą się przeprosiny. Natomiast pomnik upamiętający te straszliwe wydarzenia z 10 kwietnia musi powstać i chciałbym zapewnić, że powstanie.
08 września 2010 o godzinie 21:17. Kategorie:
J. Kaczyński,
Miniblog,
Prawica,
Szopka Polityczna,
Wybory
Jarosław Kaczyński postanowił najwyraźniej zatopić okręt, na którym płynie, wywołując któryś już z kolei rozłam w PiS-ie. Tym bowiem zakończą się zapewne trwające w partii czystki wśród niedawnych sztabowców prezesa. Szef PiS działa jednak nie tylko na szkodę swojej formacji - nieustanną, wewnętrzną zawieruchą skutecznie odcina obywatelom dostęp do informacji nt. stanu gospodarki państwa, nadchodzących podwyżek, czy rozważań dotyczących tego, po co właściwie premier pojechał do Indii.
|
w trzech zdaniach:
Polityczny Blog Społeczny dynamicznie się rozwija - dlatego też to ostatnie trzy zdania jakie napiszę na Joggerze. Dziękuję wszystkim czytelnikom za komentarze i odwiedziny oraz ekipie Joggera za stworzenie tego wspaniałego miejsca. Zapraszam do dyskusji pod nowym adresem, gdzie można zapoznać się m.in. z wywiadem z Samuelem Pereira, obietnicami wyborczymi PO, tłumaczeniem depesz Wikileaks, a także zobaczyć posłów, którzy rezygnują w tym roku z wielkiej polityki. przejdź do komentarzy »wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
kategorie tematyczne:
Edukacja
Gospodarka
Komentarz
Korporacje
Kryminał
Kultura
Lewica
Ludzie
Media
Medycyna
Miniblog
Politycy
J. Kaczyński
Jurek
Komorowski
L. Kaczyński
Napieralski
Pawlak
Tusk
Polityka Krajowa
Polityka Zagraniczna
Prawica
Prawo
Stowarzyszenia
Szopka Polityczna
Śmierć
Teoria
UE
Uroczystości
Wojna
Wpisy Satyryczne
Wybory
archiwum:
Sierpień 2011
(1)
Lipiec 2011
(1)
Maj 2011
(3)
Kwiecień 2011
(2)
Marzec 2011
(1)
Luty 2011
(1)
Styczeń 2011
(1)
Grudzień 2010
(2)
Październik 2010
(1)
Wrzesień 2010
(3)
Sierpień 2010
(4)
Lipiec 2010
(4)
Czerwiec 2010
(3)
Maj 2010
(6)
Kwiecień 2010
(11)
Marzec 2010
(3)
Luty 2010
(2)
Styczeń 2010
(2)
Październik 2009
(9)
Wrzesień 2009
(3)
Sierpień 2009
(3)
Lipiec 2009
(6)
Czerwiec 2009
(3)
Maj 2009
(2)
Kwiecień 2009
(3)
Marzec 2009
(1)
Luty 2009
(2)
Styczeń 2009
(7)
Grudzień 2008
(1)
Sierpień 2008
(2)
Lipiec 2008
(1)
Czerwiec 2008
(1)
Styczeń 2008
(4)
Grudzień 2007
(4)
Listopad 2007
(5)
Październik 2007
(9)
Wrzesień 2007
(17)
Sierpień 2007
(23)odnośniki:
Opinia publiczna - Homo Homini
Opinia publiczna - PBS DGA
Decyzje Rady Ministrów
Dziennik.pl
Prace w Sejmie RP
Prace w UE
Puls Biznesu
Rzeczpospolita
T. Machała - Kampania 2010
TVN24.pl
TVP INFO
Wolne Media
Peak Oil - kryzys energetyczny
Der Spiegel - Europa
IH Tribune - Europa
Prison Planet
The Times - Polityka
Kataryna
Korwin Mikke - oficjalny blog
There's no dick in the... |
Po wyborach parlamentarnych w 2007 roku media obiegła plotka, jakoby bez względu na wynik wyborczy Prezydent Lech Kaczyński miał desygnować do pełnienia roli szefa rządu swojego brata. Spekulacji tej towarzyszyły głosy oburzenia, groźby mówiące o końcu demokracji w Polsce. Ś.p. Lech Kaczyński nie miał jednak zamiaru zmieniać demokratycznego werdyktu wyborczego i na stanowisko Premiera nominował lidera zwycięskiego ugrupowania – Donalda Tuska.
W ostatnich dniach wśród krytyków Platformy Obywatelskiej panują iście szampańskie nastroje. Sondaże pokazują nawet kilkunastoprocentowe
Ku radości „lemingów” Platformie znowu rośnie. „Mohery” po raz kolejny plują na wszystkich wkoło. Krzyczą, że sondaże są zmanipulowane, a telewizja kłamie. Abstrahując od tej całej politycznej zawieruchy, postaram się w kliku zdaniach wyjaśnić, skąd biorą się tak zaskakująco dobre wyniki Platformy Obywatelskiej. I jak to możliwe, że nawet teraz, kiedy nieudolność rządu widać jak na dłoni, sondaże wskazują na wzrost notowań tej partii.
W 1963 roku japoński badacz Tadao Umesao ukuł termin „społeczeństwo informacyjne”. W dużym skrócie koncepcja ta zakłada, że wraz z rozwojem nowoczesnych metod komunikowania masowego (a zwłaszcza telewizji), ludzie będą stopniowo odchodzić od tradycyjnych form pozyskiwania informacji, a swoją wiedzę o świecie czerpać będą z mediów.

