26 sierpnia 2009 o godzinie 15:44. Kategorie: Gospodarka, Media, Medycyna, Teoria, Wojna

** Bardzo uprzejmie proszę o przeczytanie całego wpisu – puenta może zaskoczyć.

Po wojnie powołano ONZ. Pod szczególnym naciskiem lobby amerykańskiego, państwa stworzyły ponadnarodową instytucję, której celem było zagwarantowanie pokoju na świecie. Największym potęgom takie zapewnienie jednak nie wystarczyło.

Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Rosja, i inni potrzebowali czegoś więcej. Gwarancji na wypadek agresji swoich potencjalnych przeciwników. I tak, za kulisami, w ukryciu przed opinią publiczną podpisano liczne porozumienia. Mają one gwarantować wzajemną pomoc dla sygnatariuszy umowy, na wypadek agresji ze strony wrogiego państwa. Problem w tym, że wzajemna nieufność pchnęła światowych liderów do podpisywania ogromnej liczby takich paktów – często wykluczających się nawzajem.

Doprowadziło to do sytuacji patowej: jakiekolwiek działanie – a także jego brak – skutkuje w prostej linii zerwaniem umowy, pogwałceniem paktu, a tym samym – rozpoczęciem wojny ze zdradzonym sojusznikiem. W obliczu znanych faktów, doprowadzi to najpewniej do wojny na szeroką skalę. I to już w najbliższym czasie.

Przywódcy potęg europejskich, za milczącym przyzwoleniem ameryki, planują wymordowanie milionów ludzi. Pretekstem do tego typu działań ma być choroba. Skażenie genetyczne, wirus, pandemia – wszystko jedno. Rodzaj schorzenia jest tutaj nieistotny. Propaganda wykreuje bowiem konkretne osoby na wrogów narodu:




18 sierpnia 2009 o godzinie 21:57. Kategorie: Ludzie, Polityka Krajowa, Prawo, Stowarzyszenia, Teoria

Jestem chrześcijaninem. Formalnie. Zostałem ochrzczony, ksiądz polał mnie jakąś mętną wodą, ja się popłakałem – i już. Zostałem chrześcijaninem. Nikt nie pytał mnie o zdanie, ale to normalna praktyka. Katolikiem zostaje się wtedy, gdy nie do końca rozumie się takie słowa jak „ka-ka” czy „buba”.

Chrzest dziecka w Polsce jest czymś tak oczywistym jak śnieg w zimie, czy słońce w lecie. Człowiek się rodzi, dostaje imię, ksiądz leje na niego wodę. Ot, normalna praktyka. Nonsensem byłoby odkładać ten – jakże ważny przecież – sakrament na lata późniejsze. Najlepiej zrobić to czym prędzej, gdy każdy ewentualny krzyk i protest można jeszcze nazwać zwykłym zachowaniem bobasa.

W tzw. „zerówce” odwiedzała nas od czasu do czasu dziwnie ubrana kobieta, która opowiadała nam jakieś mało zrozumiałe historie. Dziś już wiem – była to zakonnica. Nie, nie uczęszczałem do katolickiej placówki. Ot, zwykłe, państwowe przedszkole. W mojej klasie były też dzieci, które nie zostały ochrzczone – przynależały do innego kościoła. Pani przedszkolanka wyrzucała takie dzieci do pokoju obok, gdzie – w czasie gdy my bawiliśmy się z naszym kościelnym gościem – mogły w odosobnieniu przemyśleć swoją odmienność.

W podstawówce to samo. Lekcje religii katolickiej. Tylko dla katolików. Mój kolega z przedszkola, który przesiedział w odosobnieniu już swoje, nadal nie mógł uczestniczyć we wszystkich zajęciach na równi z innymi dziećmi. Podczas gdy cała klasa uczyła się na pamięć modlitw i przykazań, on siedział sam w świetlicy rysując coś kredkami na kawałku papieru. Musiał – bo religia zawsze odbywała się w środku zajęć. Prawie nigdy nie była pierwszą lub ostatnią lekcją danego dnia.




14 sierpnia 2009 o godzinie 00:05. Kategorie: Ludzie, Media, Miniblog, Teoria

Czytając najpierw ten artykuł, a następnie obserwując takie akcje w sieci dochodzę do wniosku, że ludzie bardzo nie lubią podejrzliwości, dociekliwości, czy informacji odmiennych od tych z mediów ogólnokrajowych. A przecież to synteza, porównanie i poznanie dwóch odmiennych, skrajnych poglądów, pozwala na wyrobienie sobie własnego zdania na dany temat. Szkoda, że większość postępuje w zgodzie z twierdzeniem: "jedz gówno - 2 miliardy much nie mogą się mylić".




13 sierpnia 2009 o godzinie 20:32. Kategorie: Ludzie, Teoria, Uroczystości

Dwa lata temu, 13 sierpnia 2007, o godzinie 21:13 w sieci pojawił się artykuł pod tytułem „Seks, kłamstwa i taśmy magnetofonowe” . Traktował on, tak jak notki na wielu innych blogach w tamtym czasie, o manii nagrywania, paranoi podsłuchów i gwoździach ministra Ziobry. piechula.jogger.pl oficjalnie podjął próbę zaistnienia w sieci.

Pierwszy wpis zebrał 9 komentarzy, których udzielili Hannibal, D4rky, nijaki sierra_papa i Killer. Jak na zupełny debiut – wynik wydawał się całkiem przyzwoity.

Od tamtej notki minęło jednak sporo czasu. W moim życiu zmieniło się wiele, a wraz ze mną ewoluował mój blog. Symbolem zachodzących tutaj zmian jest obecne logo witryny – świnia odziana w gustowny cylinder, z monoklem w oku, podpierająca swój tłusty zadek dębową laseczką. Mam nadzieję, że symbol ten jest wystarczająco wymowny i że przejrzyście ilustruje mój stosunek do świata polityki, mediów i tzw. kultury.

W dwa lata pojawiło się tutaj okrągłe 100 wpisów (ten jest 101). Sto razy próbowałem zachęcić Was, drodzy czytelnicy, do dyskusji na pilne tematy publiczne i nie tylko. Czasami wychodziło mi to lepiej, a czasami gorzej. Nie mniej jednak, udało mi się zebrać aż 1841 komentarzy. Średni wynik 18 wypowiedzi przy artykule jest – moim zdaniem – całkiem przyzwoity i motywuje mnie do dalszej pracy nad blogiem. Za Wasz udział chciałem z tego miejsca serdecznie podziękować.

Pora na podsumowania ostatnich 365 dni na piechula.jogger.pl. W tym zadaniu pomocą posłużył mi system Google Analytics.




10 sierpnia 2009 o godzinie 18:28. Kategorie: Korporacje, Medycyna, Miniblog, Teoria

Jak podaje TVN24, powołując się przy tym na Sky News, Tamiflu - popularny lek przeciw grypie - może szkodzić w większym stopniu niż pomagać. Tym razem zagrożone są dzieci przyjmujące w/w medykament. W ostatnich tygodniach pojawia się coraz więcej niejasności w związku ze sposobami leczenia wirusa A/H1N1 - chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy.




02 sierpnia 2009 o godzinie 22:01. Kategorie: Ludzie, Media, Miniblog, Teoria

Wokół serwisu Wykop.pl zgromadziła się jedna z najbardziej zorganizowanych społeczności w Polskiej sieci. Toteż można na niej nieźle poeksperymentować z psychologią tłumu. Udane doświadczenie tego typu miał miejsce ostatnio, a jego wyniki są przerażające - ludzie uwierzą we wszystko bez jakiegokolwiek weryfikowania podawanych informacji...




31 lipca 2009 o godzinie 13:28. Kategorie: Polityka Krajowa, Prawo, Teoria, Wybory

Nasze drogie panie walczą z iście feministycznym zacietrzewieniem o prawo, które zagwarantuje im 230 miejsc w parlamencie. Prezydent zadeklarował poparcie dla tej propozycji, a kluby parlamentarne z uśmiechem na ustach udzielają wymijających odpowiedzi.

Cała sprawa jest śmieszna, gdyż kobiety-inicjatorki tej akcji, na Kongresie Kobiet Polskich swoją deklaracją - „Chcemy 100 proc. płacy mężczyzn i 50 proc. władzy” – przyznały się pośrednio do swojej słabości. Wyznały wszystkie kompleksy, jakie niesie ze sobą ruch feministyczny, mylony czasem z walką o równouprawnienie.

Mianowicie, czy obraźliwym nie jest fakt, że kobiety uznały same, że są tak upośledzoną grupą społeczną, że potrzebują specjalnego prawa, które zagwarantuje im jakiekolwiek znaczenie polityczne? Czy to, o co walczy KKP nie uwłacza godności naszych pań?




09 lipca 2009 o godzinie 22:56. Kategorie: Teoria

W przyszłym miesiącu mój jogger skończy 2 lata. Z tej okazji strona otrzymuje ode mnie prezent już dzisiaj. Jest nim przede wszystkim odświeżony wygląd bloga, ale też nowe działy, koncepcje i logo.

Od dziś piechula.jogger.pl ma swoją maskotkę. Jest nią na swój sposób urocza świnka, przyodziana w kapelusz, podziwiająca świat przez swój dystyngowany monokl. Blog promuje się od dzisiaj nowy hasłem, a jest nim "Polityczne Koryto". Nazwa ta, tak samo jak logo mojego joggera, bierze się raczej z obrzydzenia do zasad panujących wśród elit na całym świecie, a także do polityki w ogóle, aniżeli z fascynacji tą tematyką.

Im więcej widzę, tym wierzę mniej - jak śpiewa Kazik Staszewski. Cóż, ja widziałem już chyba za dużo i kompletnie zatraciłem zaufanie do jakiejkolwiek partii, polityka, autorytetu...




27 marca 2009 o godzinie 13:34. Kategorie: Media, Teoria

Pokolenie TVN - logo nowej stacji

Tyle mówiło się kiedyś o radiu Maryja. Słuchaczom audycje miały robić wodę z mózgów, zmieniać ich światopogląd, manipulować nimi jak ślepą masą wyborczą. I poniekąd tak właśnie było. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że typowy odbiorca toruńskiego radia, tzw. „moher”, był i pewnie nadal jest tak perfekcyjnie sterowany, że za poglądy szerzone w radiu Rydzyka jest w stanie obrażać innych, pluć na nich, a czasem też dopuścić się rękoczynów.

Ta arogancja, z jaką zdominowani przez quasi-katolicką rozgłośnię postępowali, doprowadzała innych do furii. Jak to możliwe, by nie widzieć tak oczywistych zabiegów socjotechnicznych? Jak można się nie zorientować, że platforma medialna z Torunia prezentuje pogląd wygodny dla interesów ojca-dyrektora? Jak można być tak podatnym na propagandę?

Pytali świadomi, otwarci, tolerancyjni, liberalni, inteligentni, kulturalni… Najczęściej za pośrednictwem mediów, takich jak program „Szkło kontaktowe”. Należy bowiem nadmienić, że do tego wszystkiego byli jeszcze bardzo nowocześni. Wykręcali odpowiedni numer i na antenie powtarzali wszystko to, czego dowiedzieli się z popołudniowego wydania „Faktów”. Kaczyński nie ma konta w banku i mieszka z kotem. Prezydent ma anemię i chyba jest alkoholikiem. Rydzyk manipuluje umysłami na swojej antenie. Dzwonili i powtarzali te frazesy niczym mantrę. Raz za razem, bawiąc się przy tym przednio.

Tak przejawiała się ich tolerancja, chociaż w ich mniemaniu to pojęcie odnosiło się tylko i wyłącznie do homoseksualistów. Zresztą to nie jedyne pojęcie, które przeinaczali. „Wolne media” to TVN. „Demokracja” to PO. „Propaganda” to PiS i TV Trwam. Przykłady można mnożyć bez końca.

W tej swojej światłości i błyskotliwości, nie zauważali jednak najistotniejszej rzeczy. Stacja, która nadała im wszystkie przytoczone powyżej cechy, nie była wcale lepsza od Radia Maryja. Używała takich samych technik i sztuczek. Już po kilku tygodniach widz był oświecony. Miał swoje poglądy i był w stanie ich bronić. Za wszelką cenę. Wyzywać, pluć i bić…




24 lutego 2009 o godzinie 22:22. Kategorie: Kryminał, Media, Teoria

Wizerunek mordercy upubliczniony w portalu nasza-klasa.pl

Wioletta K. – ofiara brutalnego mordu w Rudzie Śląskiej, dla której tegoroczne walentynki, zamiast czasem pełnym miłości, okazały się ostatnim dniem życia. Młoda, 20-letnia dziewczyna, została zamordowana przez swojego chłopaka – Wojciecha Sz. Powodem zbrodni była zazdrość. Wioletta wysłała bowiem życzenia walentynkowe Adamowi G., swojemu byłemu partnerowi. Rozwścieczony Wojciech Sz. wdał się w awanturę z dziewczyną, a wieczorem, na dyskotece, pod wpływem emocji poderżnął jej gardło nożem do cięcia tapet. Do takiej wersji wydarzeń przyznał się sam oskarżony.

Dziś w redakcji wybuchł spór. Dotyczył on kwestii ochrony danych osobowych przestępców. Jak się bowiem okazuje, siostra ofiary – Justyna K., zamieściła na swoim koncie w portalu nasza-klasa, zdjęcie Wojciecha Sz. nazywając go publicznie „mordercą jej siostry” ([LINK], [SCREEN]).






w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
Obserwuj mnie na Twitterze!

Wczytywanie...




kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: