|
Platforma Obywatelska w obliczu takiego zachowania oponenta nie musiała robić wiele. Wystarczyło pokazać się w mediach na zasadzie kontrastu: „Oni są agresywni, my – spokojni”; „Oni są głupi, my – inteligentni”; „Oni się kompromitują, my – odnosimy sukcesy”.
08 maja 2010 o godzinie 15:58. Kategorie:
J. Kaczyński,
Komorowski,
Polityka Krajowa,
Szopka Polityczna,
Wybory
Donald Tusk, expose (2007 r.): Nie ma solidarności bez miłości. I ja wiem, że niektórzy na tej sali czasami uśmiechają się wątpiąc w to, że te słowa mają głęboki sens. Ja wierzę, bardzo wierzę w sens tych słów. I wiem jedno, prędzej czy później wy, i wy w sens tych słów też uwierzycie, bo one naprawdę mają głęboki sens. Kiedy pod koniec 2007 roku Donald Tusk obejmował urząd premiera, wiele mówiło się o spokoju, jaki rządy Platformy Obywatelskiej miały zaprowadzić. Dziennikarze cieszyli się, że wreszcie my, Polacy budzimy się spokojnie i zasypiamy spokojnie. Partia Tuska wygrała dzięki koncepcji polityki miłości, która miała być lekarstwem na notoryczne dzielenie narodu na tych, którzy stoją tam gdzie wtedy i na tych gorszych, którzy stoją tam, gdzie stało ZOMO. Medialny przekaz w dużym skrócie można streścić w jednym zdaniu: PO poprowadzi politykę dojrzalszą, mniej awanturniczą, bardziej otwartą.
05 maja 2010 o godzinie 16:48. Kategorie:
Media,
Miniblog,
Polityka Krajowa,
Szopka Polityczna,
Wybory
Dziennikarze zachwycają się Komorowskim - i nie przeszkadza im przy tym jego nieznajomość języków, czy częste wpadki, takie jak np. twierdzenie, że Prezydent Lech Kaczyński mógł odesłać ustawę o IPN do Trybunału, gdyby tylko chciał, podczas gdy ten nie mógł, bo zginął. Publicyści cieszą się, że ich kandydat pochodzi z partii miłości - Platformy Obywatelskiej, która w politycznej potyczce jest umiarkowana i nikogo nie obraża, zwłaszcza gdy jej politycy o konkurentach mówią, że są oni małymi, zakompleksionymi ludźmi, którzy kompromitują wszystko, czego dotkną. Zachwyt, jaki wzbudza Komorowski, nie wynika jednak z jego charyzmy czy osobowości, a z prostego faktu, że reprezentuje on PO; w takich samych pięknych słowach pisano by o muszli klozetowej, gdyby miast człowieka, Platforma zdecydowałaby się na takiego kandydata.
24 kwietnia 2010 o godzinie 13:14. Kategorie:
Media,
Szopka Polityczna
Pierwsze słowa prezesa PiS – z cmentarzy, na których pochowano jego politycznych przyjaciół - są jak kaganki oświetlające drogę, którą pewnie podąży teraz PiS. „Musimy podjąć tak nagle przerwane ich dzieło. Być może przegramy, być może owoców naszej pracy nie doczekamy, być może jeszcze nie uda nam się tym razem powrót do Polski. Ale musimy dać świadectwo!” – taki list przysłał Jarosław Kaczyński nad grób Aleksandra Szczygły. Pierwsze wrażenie po przeczytaniu tego tekstu – ot, zwyczajna mowa pogrzebowa. Ale nie dla Ewy Milewicz. Ta Pani jako „dziennikarka” Gazety Wyborczej widzi znacznie więcej niż przeciętny człowiek – co udowadnia, pisząc: Dać świadectwo? W państwie demokratycznym? Świadectwo można dawać wtedy, gdy za głoszenie poglądów człowiekowi coś grozi. Więzienie, pobicie, opresja… Dają świadectwo opozycjoniści na Kubie. Dawali świadectwo Lech i Jarosław Kaczyńscy w PRL. Ale czy dziś w Polsce rządzi jakiś reżim? Milewicz szybko odpowiada sobie na wszystkie nonsensowne pytania, które postawiła. Dochodzi do wniosku, że Jarosław Kaczyński postrzega Donalda Tuska jako dyktatora i zamierza go obalić. Pani „redaktor” oburza się, że – jak sama pisze – rozpocznie się szukanie winnych katastrofy. A winnym – według Ewy Milewicz – okaże się premier Donald Tusk, który zostanie osądzony przed Trybunałem Stanu. Oczywiście w IV RP, no bo jakże by inaczej… Chociaż od tragedii pod Smoleńskiem minęło już 12 dni, nadal w całej Polsce odbywają się uroczystości pogrzebowe. Wczoraj miało miejsce pożegnanie Anny Walentynowicz - znanej, lecz niedocenianej działaczki "Solidarności" - na który zjechało się prawie 2 000 osób, wśród nich był m.in. skonfliktowany z nią Lech Wałęsa. Po uroczystości, na jej grobie, zjawili się przedstawiciele Bronisława Komorowskiego, wśród nich Waldemar Strzałkowski, doradca Marszałka Sejmu... pech chciał, że - jak donoszą media - panowie byli pijani.
15 kwietnia 2010 o godzinie 14:01. Kategorie:
L. Kaczyński,
Media,
Miniblog,
Polityka Krajowa,
Szopka Polityczna,
Wybory
Po wczorajszym wywiadzie Moniki Olejnik z Pawłem Kowalem mogę stwierdzić bez żadnej wątpliwości - żałoba już się skończyła, zaczęła się kampania. Natomiast po tzw. "spontanicznych manifestacjach" w Krakowie, zorganizowanych w istocie - jak donoszą media - przez Różę Thun i Tomasza Bobrowskiego (przy aktywnym udziale młodzieżówki PO), stwierdzić mogę jedynie, że będzie to kampania wyjątkowo brudna. Szkoda, przez pierwsze 2 - 3 dni wydawało się, że tym razem będzie zupełnie inaczej...
29 marca 2010 o godzinie 20:34. Kategorie:
Miniblog,
Polityka Krajowa,
Prawica,
Szopka Polityczna,
Wybory
Wśród moich znajomych lament: ...szkoda, że nie wybrali Sikorskiego, tylko tę starą pierdołę... teraz nie mam na kogo głosować! Kaczyński PiSior, to wiadomo, że nie zagłosuję, a poza nim nikt inny nie ma szans... Przepraszam, ale czy tylko ja pamiętam, że Sikorski był od 2005 roku senatorem Prawa i Sprawiedliwości, następnie objął urząd w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a na początku kariery w parlamencie III RP był członkiem rządu Jana Olszewskiego?!?
06 lutego 2010 o godzinie 13:34. Kategorie:
Media,
Polityka Krajowa,
Prawica,
Prawo,
Szopka Polityczna
28 października 2009 o godzinie 20:37. Kategorie:
Polityka Krajowa,
Prawica,
Szopka Polityczna,
Wybory
W polityce ostatnio bardzo gorąco. Podobnie jest także u mnie, dlatego też na blogu chwilowy brak dłuższych tekstów, które wymagają spędzenia nad nimi dłuższej chwili. Do rzeczy jednak. |
w trzech zdaniach:
Polityczny Blog Społeczny dynamicznie się rozwija - dlatego też to ostatnie trzy zdania jakie napiszę na Joggerze. Dziękuję wszystkim czytelnikom za komentarze i odwiedziny oraz ekipie Joggera za stworzenie tego wspaniałego miejsca. Zapraszam do dyskusji pod nowym adresem, gdzie można zapoznać się m.in. z wywiadem z Samuelem Pereira, obietnicami wyborczymi PO, tłumaczeniem depesz Wikileaks, a także zobaczyć posłów, którzy rezygnują w tym roku z wielkiej polityki. przejdź do komentarzy »wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
kategorie tematyczne:
Edukacja
Gospodarka
Komentarz
Korporacje
Kryminał
Kultura
Lewica
Ludzie
Media
Medycyna
Miniblog
Politycy
J. Kaczyński
Jurek
Komorowski
L. Kaczyński
Napieralski
Pawlak
Tusk
Polityka Krajowa
Polityka Zagraniczna
Prawica
Prawo
Stowarzyszenia
Szopka Polityczna
Śmierć
Teoria
UE
Uroczystości
Wojna
Wpisy Satyryczne
Wybory
archiwum:
Sierpień 2011
(1)
Lipiec 2011
(1)
Maj 2011
(3)
Kwiecień 2011
(2)
Marzec 2011
(1)
Luty 2011
(1)
Styczeń 2011
(1)
Grudzień 2010
(2)
Październik 2010
(1)
Wrzesień 2010
(3)
Sierpień 2010
(4)
Lipiec 2010
(4)
Czerwiec 2010
(3)
Maj 2010
(6)
Kwiecień 2010
(11)
Marzec 2010
(3)
Luty 2010
(2)
Styczeń 2010
(2)
Październik 2009
(9)
Wrzesień 2009
(3)
Sierpień 2009
(3)
Lipiec 2009
(6)
Czerwiec 2009
(3)
Maj 2009
(2)
Kwiecień 2009
(3)
Marzec 2009
(1)
Luty 2009
(2)
Styczeń 2009
(7)
Grudzień 2008
(1)
Sierpień 2008
(2)
Lipiec 2008
(1)
Czerwiec 2008
(1)
Styczeń 2008
(4)
Grudzień 2007
(4)
Listopad 2007
(5)
Październik 2007
(9)
Wrzesień 2007
(17)
Sierpień 2007
(23)odnośniki:
Opinia publiczna - Homo Homini
Opinia publiczna - PBS DGA
Decyzje Rady Ministrów
Dziennik.pl
Prace w Sejmie RP
Prace w UE
Puls Biznesu
Rzeczpospolita
T. Machała - Kampania 2010
TVN24.pl
TVP INFO
Wolne Media
Peak Oil - kryzys energetyczny
Der Spiegel - Europa
IH Tribune - Europa
Prison Planet
The Times - Polityka
Kataryna
Korwin Mikke - oficjalny blog
There's no dick in the... |
Po tym, jak prawica doszła do władzy w 2005 roku PO i PiS podzieliły pomiędzy sobą elektorat, a tym samym całe społeczeństwo. Partia braci Kaczyńskich zyskała opinię gwałtownej, impulsywnej formacji pełnej pieniaczy. Media, a także sympatycy Donalda Tuska, wykreowali wyborcę Prawa i Sprawiedliwości jako osobę w podeszłym wieku, bez wykształcenia, noszącą moherowy beret i ciskającą obelgi na prawo i lewo.

Gazeta Wyborcza to jedyny dziennik, który jeszcze przed pogrzebem głowy państwa, zaczął jątrzyć, straszyć i opluwać w starym, dobrym stylu. Do dziś czytelników przestrzega się w nim przed ZEMSTĄ JAROSŁAWA, HAŃBĄ W ZWIĄZKU Z POCHÓWKIEM NA WAWELU, a także nieśmiertelną już IV RP. I to zupełnie bez powodu.
Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, to element projektu Ministerstwa Finansów, związanego bezpośrednio z
Komisja hazardowa działa już od końca zeszłego roku. W listopadzie 2009 wybrano skład i powołano do życia nowe parlamentarne ciało śledcze. Od czasów komisji ds. Afery Rywina, która zatopiła okręt „żelaznego kanclerza” Millera i dodała skrzydeł PiS-owi (głównie za sprawą posła śledczego Ziobry), dzisiejsza komisja jest zdecydowanie najbardziej interesującym organem powołanym przez posłów do wyjaśnienia jakiejś sprawy. Dlatego też nie mogę już dłużej na ten temat milczeć.

