20 lipca 2009 o godzinie 16:12. Kategorie: Gospodarka, Korporacje, Miniblog, Szopka Polityczna

The Economists, poważne i uznawane na świecie pismo, przepowiada Polsce świetlaną przyszłość: okazuje się, że cena naszego Big Mac'a (tak, tej kanapki z McDonald's) wyrażona w dolarach spadała ostatnio o 30%. Z tego wniosek, że waluta jest niedowartościowana, kanapka za tania, a złotówka ma potencjał. Ciekawe kiedy zaczniemy mierzyć poziom gospodarki w BMPC (Big Mac per Capita)?




02 czerwca 2009 o godzinie 17:41. Kategorie: Korporacje, Media

Krasowski zostaje bezrobotnym :)

Robert Krasowski, redaktor naczelny „Dziennika”, całkiem niedawno pisał do Internautów m.in. tak:

„Pocałujcie mnie w dupę... - tak powinien zaczynać się list do Was”;
„Małe ludziki z Gogola czy Dostojewskiego, którzy wylewają żółć na cały świat. Nienawidzicie wszystkich za wszystko”;
„Jesteśmy dziennikarzami, a nie pluszowymi misiami, jak Wy. Mamy prawo wchodzić wszędzie tam, gdzie rozpościera się sfera publiczna”;
„Dlaczego nie możemy pogrzebać w Waszych życiorysach i sprawdzić, kto z kolei Wam płaci?”;
„Demaskowanie Was to jak grzebanie w błocie, dlatego wolimy po staremu pisać o politykach. To też bagno, ale jego mieszkańcy przynajmniej nie płaczą ze strachu”.

Oczywiście są to fragmenty z listu otwartego do użytkowników sieci, jaki wystosował pod koniec maja szef „Dziennika”. Popisał się on w nim pięknym, wysublimowanym językiem, pełnym polotu i kultury osobistej.

Chociaż sprawa Kataryny i jej bloga nieco już przycichła, to Krasowskiego dopiero teraz spotkała zasłużona kara. Dzięki fuzji spółek Alex Springer Polska i Infor PL, redaktor naczelny „Dziennika” stracił dziś pracę. Złożył rezygnację, w związku z procesem tworzenia przez w/w spółki nowego tytułu prasowego.

Oliwa sprawiedliwa, panie Krasowski! A mówiąc pańskim językiem: „Pocałuj nas pan w…” ;)




04 maja 2009 o godzinie 14:51. Kategorie: Korporacje, Media, UE

Unia Europejska ocenzuruje Internet?

Już jutro w Parlamencie Europejskim głosowanie. Europarlamentarzyści zadecydują, czy ograniczyć wszystkim obywatelom UE swobodny dostęp do sieci. Czy prawnie nakazać dostawcom internetowym sprzedaż nie łącza o określonej prędkości, ale dostępu jedynie do wybranych treści. Rozwiązanie, za którym lobbuje najsilniej Francja i Wielka Brytania, może doprowadzić do cenzury w sieci, na niespotykaną dotąd skalę.

Jeśli PE przyjmie tzw. Pakiet Telekomunikacyjny, okaże się, że w podstawowym abonamencie każdego dostawcy znajdą się tylko podstawowe serwisy www i usługi internetowe. Onet, Interia, GG… i nic więcej! Zgodnie z prawem, zostaniesz odcięty od opozycyjnych w stosunku do linii UE witryn. Za dodatkowe możliwości, będziesz musiał zapłacić. Eksperci zakładają, że niemal pewne są dodatkowe opłaty za używanie Skype i innych klientów VOIP, są one bowiem najpopularniejszymi „zjadaczami” sieciowego transferu.

Wolne słowo, straci w ten sposób swój ostatni bastion. Owszem, nadal będziesz mógł prowadzić bloga. Ale co z tego, skoro np. taki jogger.pl nie będzie dostępny w Twoim pakiecie? Jeśli wykupisz sobie dostęp do tego serwisu, to może się okazać, że już nikt nie czyta Twoich wypocin, bo po prostu wszyscy stracili do nich dostęp. Nadal będziesz mógł jednak komentować informacje, np. na takim Onecie, czy TVN24. O ile oczywiście Twoje poglądy przejdą pomyślnie proces moderacji.

Wczoraj, 3 maja 2009 roku, „Wiadomości” TVP podały informację o manifeście w obronie nieskrępowanego dostępu do zasobów sieci. Protest przeciwko zamiarom cenzury, zorganizował ruch Blackout Europe Polska. Reporterzy telewizji publicznej określili walczących o wolność Internetu mianem piratów. Większa część reportażu zupełnie nie omawiała problemu, a skupiła się na kwestii pobierania nielegalnych plików. Przeciw takim praktykom trzeba głośno protestować!

To, co chcą uchwalić europarlamentarzyści, to cenzura. Nic innego. Pakiet Telekomunikacyjny odetnie nas wszystkich od dostępu do witryn niezależnych. Nie będzie nam potrzebne Google, skoro 90% linków, które wyszukamy z pomocą tej strony, nie będzie uwzględnione w naszym pakiecie Internetowym. To cenzura na skalę o wiele większą, niż to co wyprawia się z filtrowaniem globalnej sieci w Chinach! To próba zamknięcia nam wszystkim ust! To zamiar odcięcia ludzi od niezależnych, często o wiele bardziej rzetelnych od komercyjnych, źródeł informacji!

To wszystko oczywiście w imię naszej wolności i walki z tak niebezpiecznym społecznie przecież piractwem… Acha, i jeszcze z terroryzmem, kryzysem i świńską grypą…




30 kwietnia 2009 o godzinie 14:21. Kategorie: Korporacje, Media, Prawo

szczepionki mogą powodować autyzm!

Czy gdybyś produkował coś za 1,50 PLN, a sprzedawał to za 150 złotych, to byłbyś oszustem czy człowiekiem przedsiębiorczym? Jeśli mógłbyś wmówić nie znającym się na sprawie władzom państwa, że Twój produkt jest niezbędnie potrzebny, by zapewnić spokojne i długie życie obywateli, to skorzystałbyś z okazji? Gdyby Twój produkt dodatkowo mógł poważnie zaszkodzić niektórym ludziom, to czy wizja gigantycznych zarobków uspokoiłaby Twoje sumienie?

W latach 70 ubiegłego wieku, najprawdopodobniej w 1974 roku, w USA wybuchła wielka panika związana z nową chorobą. Był to groźny, zmutowany szczep popularnego schorzenia – grypy. Jej nowa odmiana budziła lęk wśród obywateli. Panika wybuchła jednak dopiero wtedy, gdy zginęła pierwsza osoba zarażona nowym wirusem. Chorobę nazwano świńską grypą.

38. Prezydent USA - Gerald Rudolph Ford, podjął natychmiastowe działania, które miały na celu zapobiec epidemii. Za namową lobby farmaceutycznego, zarządził w 1976 roku ogólnonarodowe szczepienie przeciw nowej chorobie.

Ostatecznie, w wyniku świńskiej grypy w latach 70-tych, zginęło ok. 31 osób w USA. Jedną zabiła choroba, natomiast pozostałe 30 osób zmarło w skutek ubocznych efektów działania szczepionki.

Farmaceutyczni giganci, zarobili jednak niewyobrażalne wręcz ilości pieniędzy. Załóżmy, że zaszczepiono 100’000’000 obywateli. Zyski dla firmy posiadającej patent na szczepionkę wyniosły bagatela $5’000’000’000 – słownie 5 miliardów dolarów. A przedstawione tutaj liczby zostały i tak bardzo poważnie zaniżone. Wszystkie te pieniądze wyłożyło oczywiście państwo, czyli zwykli obywatele.

Ile warte jest życie 31 osób, gdy w grę wchodzą tak poważne sumy? Niewiele.

Dziś sytuacja sprzed 35 lat powtarza się. Znowu mamy do czynienia z „nowym wirusem”. Dokładnie z tym samym wirusem świńskiej grypy, co w 1974r. W Meksyku zanotowano na chwilę obecną 159 zgonów, które „wiąże się ze świńską grypą”. Jednak ta liczba liczona jest nie od kilkunastu dni, kiedy o chorobie zrobiło się głośno, ale od początku 2009r, czyli od stycznia. Ponadto osoby, które zmarły, nie zostały przebadane pod kątem obecności wirusa A/H1N1, a jedynie pod kątem zwykłej grypy. Dlatego też serwisy informacyjne podają, że określoną liczbę zgonów „wiąże się ze świńską grypą”, a nie, że to ona je spowodowała. Ponadto, istnieje lekarstwo na chorobę, o której ostatnio tak głośno. Produkują ją koncerny farmaceutyczne Roche i Glaxo, które już zauważyły znaczny wzrost przychodów. W mediach jednak takie informacje są bardzo skrzętnie pomijane. Dlaczego?

Ano dlatego, że większość informacji na temat tej choroby, to reportaże sponsorowane. Tak jak ten w Przekroju, albo jak usuwanie niewygodnych informacji na Wp.pl. Skoro w samych Stanach Zjednoczonych w latach 70-tych, można było zarobić 5 mld dolarów, to jak niewyobrażalny może być zysk, jeśli wzbudzi się panikę na całym świecie?

Oddanie służby zdrowia i przemysłu farmaceutycznego w ręce prywatnych firm, które z czasem przekształciły się w międzynarodowe korporacje handlowe, było największym błędem w historii ludzkości. Doprowadziło do odrzucenia przysięgi Hipokratesa i zastąpienia jej nową formułą – przysięgą kapitalisty – „Przede wszystkim zarabiać”.






w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
Obserwuj mnie na Twitterze!

Wczytywanie...




kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: