18 lipca 2010 o godzinie 12:12. Kategorie: Ludzie, Media, Teoria

Największa w Europie parada lesbijek i gejów już za nami. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom kolorowe platformy grające głośną muzykę elektroniczną nie wzbudziły większego zainteresowania w kraju. Zwolennicy parady mimo to podkreślają, że cel został osiągnięty – tolerancja zatriumfowała. Czy aby na pewno?

By odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw dowiedzieć się, czym owa popularna „tolerancja” właściwie jest. Medialna definicja tego słowa ma się bowiem nijak do rzeczywistości. Dziennikarze i publicyści namawiając do tolerancji podkreślają konieczność akceptacji danych zachowań i zjawisk. A to dwie zupełnie różne sprawy. Słowo „tolerancja” wywodzi się z łacińskiego tolerantia – czyli "cierpliwa wytrwałość", a także od czasownika tolerare, który oznacza "wytrzymywać", "znosić", "przecierpieć".

Zgodnie z encyklopedyczną definicją, Polacy rzeczywiście – przecierpieli Europride. Nie oznacza to jednak, że sama impreza pomogła w rozwijaniu postawy „nie podoba mi się, ale nie będę podejmował działań przeciwko”. I nie chodzi tutaj o występowanie kontrmanifestacji ze strony środowisk narodowych, bo te – w przypadku manifestowania tak skrajnych zachowań – są rzeczą niemal naturalną.

„Skrajne zachowania? Od kiedy to związki homoseksualne są czymś skrajnym?! Przecież już w starożytności…” – mógłby się ktoś oburzyć po przeczytaniu powyższego akapitu. Nie dotyczy on jednak par złożonych z osób tej samej płci, a samej parady która odbyła się w sercu Warszawy.

Typowy gej czy lesbijka nie potrzebuje do samookreślenia się kolorowego przemarszu przez stolicę ludzi w dziwnych, często skąpych strojach, podkreślających w sposób przejaskrawiony swoją odmienność. Prawdziwi ludzie o orientacji homoseksualnej często są nie do poznania względem osób heteroseksualnych. Nie wyginają się prowokująco na dyskotekach, nie całują się publicznie tak, by ślina spływała z ich ust na ziemię i nie łapią się publicznie za genitalia. Nie robią tego, co możemy zobaczyć na przeróżnych paradach typu Europride. To są normalni ludzie i nie należy wtrącać się w ich życie seksualne – to ich sprawa, tak samo jak w przypadku osób heteroseksualnych.

Niestety, nie każdy może i musi o tym wiedzieć. Nie każdy miał okazję poznać lesbijkę czy geja. Polska nie kończy się na Warszawie, gdzie takie osoby spotkać łatwo. Znaczna część naszego społeczeństwa czerpie informacje o homoseksualistach z medialnych relacji właśnie z tego typu parad. Strach budzi się w momencie, gdy telewizyjny komentator wzywa do „tolerancji” (a więc w popkulturowym rozumieniu – do „akceptacji”) takich zachowań, do uznania ich za coś naturalnego.

Europride ma być dobrą zabawą środowisk homoseksualnych, która zwróci uwagę na problem dyskryminacji tej mniejszości. Paradoksalnie jednak, przez swój obsceniczny charakter i przejaskrawione zachowania uczestników manifestacji, impreza przyczynia się do pogłębienia niezrozumienia i nietolerancji wobec środowisk homoseksualnych.

Codzienne życie lesbijki czy geja ma niewiele wspólnego z tym, co możemy zaobserwować na paradach tolerancji. To prawda, że homoseksualiści często spotykają się z dyskryminacją i niezrozumieniem. Niestety, przez imprezy takie jak Europride, te przykrości spotykają ich coraz częściej.





Wpisy, które także mogą Cię zainteresować:

1.  

do momentu kiedy moje dzieci nie widza tego zboczenstwa na ulicach - ja nic do tego nie mam
moga sobie wkladac penisa w odbyt u siebie w chacie
ale jak wychodza z tym na ulice i jeszcze knuja zeby adoptowac dzieci i wychowywac je na zboczencow, bo zwiazki seksualne tej samej płci to naturalne zboczenstwo - wtedy mnie to oburza i jestem zdecydowanie przeciwna takiej pseudorówności !!!!


Autorze, wybierz sobie szybciutko jakiś pasujący Ci do koszuli dressing, bo zaraz zostaniesz zjedzony żywcem :)


Panie Piechuła, toć ja pamiętając coś pan drzewiej pisał, od jakiegoś czasu kompletnie pana nie poznaję ;)

A tak poza tym to masz rację oczywiście, z resztą nie od dziś słychać głosy "szarych homoseksualistów", że parady bardziej szkodzą niż pomagają. Imho to strzał w stopę i podkreślanie swojej odmienności, czy wręcz sprawianie wrażenia, że jest się niemoralnym i nieprzyzwoitym. Ja już nawet byłabym skłonna się przychylić ku umożliwieniu rejestracji takich związków (choć na innych zasadach niż małżeństwa), ale bez możliwości adopcji dzieci. I patrzę przez pryzmat zwykłych ludzi. Natomiast jeśli ktoś się lubi bawić na takich paradach, to ja bym jednak wolała, żeby to nie było takie publiczne, bo to po prostu ciut niesmaczne.


@torero - dlaczego ktoś miałby mnie "zjeść" za ten tekst? Opisuję tutaj tylko beznadziejną walkę ze zjawiskiem, które imprezy takiej jak Europride tworzą.

Co do samych homoseksualistów - co wyraźnie zaznaczam w tekście - nie mam nic przeciwko, jeśli tylko zachowują te samego granice i zasady co heteroseksualni ludzie.


Ja już nawet byłabym skłonna się przychylić ku umożliwieniu rejestracji takich związków (choć na innych zasadach niż małżeństwa), ale bez możliwości adopcji dzieci.

Wczoraj prezes jednej z organizacji homoseksualnych twierdził w TVN24, że domaganie się możliwości rejestracji związków jednopłciowych jest jednoznaczne z prawą do dzieci. Bo - jak to ujął - geje i lesbijki i tak już wychowują dzieci, które "czerpią z różnych źródeł".

Moim zdaniem takie wystąpienia również są szkodliwe dla zwykłych homoseksualistów.


6.  

Stop zboczeńcom na ulicach, ot co. W takim razie niech zrobią paradę np. sadomasochistów...

Od razu mówię żeby nikt się nie obrażał określeniem "zboczeniec". Zboczenie to odstąpienie od jakiejś np. naturalnej normy - tu pasuje jak ulał.

Toleruję ale nie akceptuję, niech sobie żyją jak chcą dopóki nie wtryniają się w moje życie, ot co.


Fela:

Natomiast jeśli ktoś się lubi bawić na takich paradach, to ja bym jednak wolała, żeby to nie było takie publiczne, bo to po prostu ciut niesmaczne.

Ale co tam jest niesmacznego?


mateyko, ty zboczeńcu, wedle naturalnej normy, ludzie nie pisali nigdy komentarzy na blogach :)


@Dodek - zostajesz oficjalnie ogłoszony mistrzem ciętej riposty. Gratuluję :)


E, 'najciekawsza' była wypowiedź Hołdysa o tym, jak to bywały przypadki, że małżeństwa hetero zmuszały adoptowane lub własne dzieci do uczestniczenia w filmach pornograficznych, i jak to ogólnie małżeństwa hetero bywają niebezpieczne i jedyna, co muszą homoseksualiści zrobić, to udowodnić, że nie są gorsi.


Piechuła, ale co ja poradzę, jak ktoś nazywa zboczeńcami ludzi, którzy nawet nie mogą się przed tym bronić :)


Ojej... Normy, natura i inne tego typu rzeczy w jednym miejscu. Jakbyśmy mieli robić tylko to, co naturalne to w wieku lat 20 pewnie bym zszedł na jakieś zapalenie krtani. Bo medycynie daleko do bycia naturalną.

Kto był w gejklubie? Nikt? To może ja się wypowiem na ten temat, bo byłem. To się niczym nie różni od klubu dla hetero. Też się wszyscy całują i obłapują ;p

Odnośnie adopcji to wielu się to nie podoba, ale zapominają, że to i tak się odbywa. Mamy parę kobiecą i parę męską. Myślicie, że to, że są to pary homoseksualne oznacza, że nie są w stanie fizycznie się rozmnażać? No problem. Kobiety mają dostęp do banków spermy, a mężczyźni mogą zatrudnić surogatkę. Ojciec/matka jest - nie trzeba adoptować. Fuck yea! I nie, homoseksualność nie jest chorobą przenoszoną drogą płciową ;] Nie narzucisz dzieciakowi miłości do osobnika własnej płci.

W ogólności - agresywne zachowania względem homoseksualistek i homoseksualistów (oraz biseksualistów) wynikają zazwyczaj ze strachu. Aby się nie bać trzeba poznać to, czego się boimy. Ale w świecie mediów i forsowania "tolerancji" dostęp do rzetelnych informacji jest stosunkowo utrudniony dla mas.

PS. Wiecie, ile razy okazywało się, że jedna z osób, która na imprezie chwaliła się, jak by to sprała "homosia", jakby go spotkała, stawała się nieco mniej agresywna, gdy dowiadywała się, że ten fajny koleś, z którym się nieźle dogaduje to właśnie gej? :D


@Zal - owszem, powodem agresji jest strach - jak zawsze. Jak jednak zwracam uwagę w notce - imprezy typu Europride wcale nie pomagają sobie z owym strachem radzić, wręcz przeciwnie - niepotrzebnie go pobudzają.


@Piechuła: Kiedyś sądziłem podobnie, jak Ty. Zresztą nie tylko w przypadku homoseksualistów, ale i wszystkich mniejszości (feministki, ateiści itp.). Teraz uważam, że wszystko zależy od tego, jak taki marsz zostanie przedstawiony przez media.

Swoją drogą taki przemarsz zawsze ma wady z mojego punktu widzenia - ogranicza możliwość przejazdu przez miasto, angażuje znaczne środki ze strony Policji oraz utrudnia prosperowanie przedsiębiorcom na linii przemarszu.


"Kto był w gejklubie? Nikt? To może ja się wypowiem na ten temat, bo byłem. To się niczym nie różni od klubu dla hetero. Też się wszyscy całują i obłapują ;p"

Ja byłem. Wbrew temu co piszesz, trochę się różniło, bo w klubach dla hetero:
1. Nie ma zakazu wstępu dla kobiet w niektóre dni (akurat nie był taki dzień, ale zapis w regulaminie - owszem). Skrajny przejaw nietolerancji.
2. Nie ma sali "tylko dla panów" za zasłonką (nie, nie mówię o toalecie).
3. Nie ma sali z lecącym hard porn (yep, ta sama sala z zasłonką).
A poza tym było normalnie i jakoś nie wszyscy się całowali i obłapiali.


Teraz uważam, że wszystko zależy od tego, jak taki marsz zostanie przedstawiony przez media.

Dokładnie, jak się czyta takie głupoty jak na przykład to

http://www.rp.pl/artykul/509223.html

to czasami aż ręce opadają. Nie ma znaczenia, co na tej paradzie się tak naprawdę dzieje (bo oczywiście nigdy się jej na oczy nie widziało), ważne by głośno krzyczeć, że zboczeńcy, "sodomici kopulujący na platformach" (słyszałem), czy nawet "całujący się mężczyźni". Kukiz w ogóle tutaj mnie strasznie rozbawił:

Gdy w telewizji oglądam przebitki z tego typu imprez i widzę dwóch całujących się panów, to jest mi po prostu niedobrze. Ja im gołych pań na drzwiach nie wywieszam.

Nie ma to jak totalna asymetria w analogii :) Gołych panów w telewizji też mu nikt nie pokazuje ;)

Zresztą, zastanawiam się, co tak naprawdę sprawia, że niektórym robi się nie dobrze na widok całujących się mężczyzn. Sam widok, rzecz jasna, nie jest za to odpowiedzialny - obydwie połowy obrazka są w porządku, nie słyszy się głosów, że całujący mężczyzna jest obleśny. Dopiero składając je do kupy, pojawia się oblech. Jeżeli nie sam widok, to zatem skojarzenia powiązane z tym obrazem. Ciekawi mnie zatem, co takiego okropnego kojarzy się Kukizowi z widokiem całujących się męzczyzn.


@rozie: Najwyraźniej byłeś w klubie sprofilowanym na mężczyzn. Tam, gdzie ja byłem, nie było rozróżnienia na płeć. Ale pewnie zdarzają się i takie lokale, o których wspominasz. Z tego, co gdzieś wyczytałem to nawet sporo ich było kilkadziesiąt lat temu.

@Dodek:

Ciekawi mnie zatem, co takiego okropnego kojarzy się Kukizowi z widokiem całujących się mężczyzn.

Nie mam pojęcia. Zresztą znam sporo kobiet (w tym moją LP) uwielbiających męskie akty oraz zdjęcia przedstawiające mężczyzn w objęciach, całujących się itp. Tylko muszą być zadbani ;p


Zal: no wiesz, tak samo większość męskich homofobów, poza tymi najbardziej hardkorowymi, nie narzeka na lesbijki :)


@Dodek: Po prostu nie przepadam za takim publicznym epatowaniem swoją seksualnością. Ale wiesz, ja baba jestem, poza tym to tylko w garach siedzę i świata nie widzę ;)


Fela: znaczy, zakochane heteroseksualne pary spacerujące po ulicach i parkach, ostentacyjnie obnoszące się ze swoją seksualnością też ci przeszkadzają? :)


Nie, tak samo jak nie przeszkadzają mi spacerujące, trzymające się za ręce pary homoseksualne. Ale z kolei średnio komfortowo się czuję jak ktoś metr ode mnie np. na przystanku autobusowym urządza sobie konkurs kto komu głębiej do gardła język wsadzi ;)


Fela: ja tak samo, dlatego też po prostu w takich sytuacjach, jak każdy dobrze wychowany człowiek, odwracam wzrok -- i po problemie ;)


Ależ ja robię to samo, dlatego warto zauważyć, że napisałam "wolałabym", a nie "zakazać w cholerę" ;)


Fela: ale na tym polega wolność właśnie, że robisz coś, choć inni woleliby nie :) Wiesz, ja tam jestem hetero i śmieszy mnie, jak taki Kukiz pisze, że homoseksualizm to świadomy wybór, bo lul ja takiego wyboru nigdy nie miałem -- ale jestem zwolennikiem równych praw, bo dzisiaj homoseksualiści, a jutro nerdy i piwniczanie :)


@Zal: Nie odwracaj kota ogonem. Szukałeś ludzi, którzy byli w gejklubach. Znalazłeś. I kluby te się IMO "nieco" różnią.


rozie, Zal po prostu wykonuje autodestrukcyjną krecią robotę. Jego LP po prostu rozgląda się za zadbanym biseksualistą w wiadomym celu. :D


@rozie: Nie odwracam kota ogonem. Próbuję jedynie wytłumaczyć różnicę w spostrzeżeniach. Ty byłeś w jednym, ja w drugim i oba kluby różnią się od siebie ;] Tak, jak np. gdański "Rock Cafe" różni się od sopockiego "Galaxy" :D

@quest: Ja tam zawsze mojej LP powtarzam, że z koleżanką nie byłoby problemu ;>


@Zal: Odwracasz. Próbowałeś kreować się na znawcę tematu (że niby nikt w gejklubie nie był) i twierdziłeś, że "się nie różni". Teraz, kiedy okazuje się, że jednak się różni, sugerujesz, że mój był nietypowy. Cóż, zakaz wstępu dla kobiet w niektóre dni na tyle mnie zdziwił, że zrobiłem szybki research pod tym kątem w necie (polskie kluby). Na 3-4, które znalazłem IIRC wszystkie miały imprezy/dni "tylko dla panów". Co (i nie tylko to, ale mniejsza) skłoniło mnie do przyjęcia stanowiska, że geje wcale nie są grupą tolerancyjną. Parady (a raczej niektóre ich elementy) mogą sugerować, że raczej są grupą agresywną. O tym, że nietolerancja i agresja może iść w parze z homoseksulizmem może świadczyć przypadek Nicky'ego Crane (http://en.wikipedia.org/wiki/Nicky_Crane).


@rozie: Uznaję zatem wyższość Twoich argumentów, jeżeli tego oczekujesz ;] Chyba, że w klubach występowały również "dni tylko dla pań", w co wątpię, ponieważ nie wspomniałeś o tym.


@Zal: Dni "tylko dla pań" faktycznie nie stwierdziłem. I szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem, czemu ich nie ma, albo, bardziej, czemu są dni "tylko dla panów". Dodam jeszcze, że znam kobietę, dla której całowanie się dwóch facetów nie jest obrzydliwe, a dwóch kobiet - jest. Oraz czemu niektórzy uważają kożuch z mleka za obrzydliwy i niejadalny. I w ogóle nie bardzo rozumiem Twój argument o gejklubach. Jak się komuś nie podoba, to niech nie chodzi. OTOH samo istnieje gejklubów i utrudniony dostęp (TBH,
jakbym nie był ze znajomymi, to by mnie bramkarze nie wpuścili) wygląda na chęć izolacji środowiska homoseksulanego. Więc czemu dla odmiany parady (w tym kształcie)?


Gdy w telewizji oglądam przebitki z tego typu imprez i widzę dwóch całujących się panów, to jest mi po prostu niedobrze.

To co ja mam powiedzieć? Mnie się robi niedobrze, jak widzę całujące się ostentacyjnie pary zarówno hetero-, jak i homoseksualne…

homoseksualizm to świadomy wybór

No, ja tam czytałem, że podobno seksualność to dość płynna i mogąca się zmieniać w czasie sprawa, więc może i jakąś rację antyhomoseksualiści w tym mają… aczkolwiek nie do końca rozumiem co na to wpływa, i w jakim stopniu to jest „świadome”…


@Paweł Ciupak
Jakieś konkrety, źródła? Pytam bo się interesuję, nie chcę podważać Twoich słów ;).

Przy okazji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontinuumseksualne http://pl.wikipedia.org/wiki/SkalaKinseya ;)
Tak wiem, że wiki, ale źródła podają, więc ja im w zasadzie wierzę.


Coś mi zepsuło linki, nie wiem czemu. W takim razie trzeba będzie wgooglać kontinuum i skalę.

PS. Przepraszam za podwójny komentarz, nie zalogowałem się.


Jakieś konkrety, źródła? Pytam bo się interesuję, nie chcę podważać Twoich słów ;).

Ech, trudno mi znaleźć jakieś konkretne profesjonalne źródła (pierwszy raz się z tym twierdzeniem spotkałem na stronach AVEN, ale tam kiepsko został rozwinięty ten temat), ale myślę, że dobre na początek byłoby np. przejrzenie przypisów do tej sekcji artykułu na Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Sexual_orientation#Fluidity_of_sexuality.


Uwaga!
Drogi Internauto!
Polityka i dziedziny z nią pokrewne są często źródłem nieporozumień i konfliktów.
Na tym blogu spotkać się możesz z ludźmi o odmiennych poglądach. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie jest jednak powodem, by go obrażać.
Dyskutuj, nie wyzywaj! Za nieprzestrzeganie tej zasady możesz zostać zablokowany, a Twoje posty wykasowane. Szanujmy się nawzajem.
Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code


w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
Obserwuj mnie na Twitterze!

Wczytywanie...




kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: