|
„Żadna restrykcja nie może być nałożona bez uprzedniego wyroku sądu - z wyjątkiem zagrożenia publicznego” Zapis ten gwarantował, że w UE nie zostanie wprowadzone nic, co chociaż trochę przypominałoby francuskie prawo internetowe, znane pod skrótem HADOPI (od Haute Autorité pour la diffusion des œuvres et la protection des droits sur Internet – czyli Wysokiego Urzędu ds. rozpowszechniania utworów i ochrony praw w Internecie). Już sama nazwa utworzonej we Francji instytucji przywodzi na myśl nie tak dawno zlikwidowany w naszym kraju Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Mówiąc wprost – komunistyczną cenzurę. Poprawka 138 nie została jednak tylko wykreślona – dla zachowania pozorów eurospecjaliści od globalnej sieci proponują nowy zapis w brzmieniu: „Jakiekolwiek kroki mogące ograniczyć podstawowe prawa i wolności mogą być podejmowane jedynie w szczególnych przypadkach, (pod warunkiem że są) właściwe, proporcjonalne i potrzebne w społeczeństwie demokratycznym” Co to oznacza w praktyce? Źródła: Wpisy, które także mogą Cię zainteresować: "odcinanie od sieci zależeć będzie od autorytarnej decyzji pojedynczej osoby, swoistego widzimisię podmiotu decyzyjnego" A sąd się nie łapie w tę definicję? Nie, sąd jest tutaj celowo pominięty. Pisząc o "ciałach państwowych" mam na myśli bardziej egzekutywę. Żeby się wypowiadać na jakiś temat, wypadałoby mieć o nim jakieś pojęcie, a nie tylko bezmyślnie powtarzać bzdury wyczytane w sieci. Pakiet telekomunikacyjny w żaden sposób nie ogranicza naszej wolności, a już na pewno nie wprowadza cenzury. Zostawia tylko kwestię odcinania od internetu państwom członkowskim - czyli po prostu potwierdza stan obecny. Nie opowiadaj więc bajek o "eurocenzurze", bo tylko dowodzisz w ten sposób swojej ignorancji. Powtarzanie bzdur z TVN-u (gdzie zresztą Gwiazdowski często się pojawia) jest wystarczającym powodem, by nie odpisywać. Epitety, to jedyne co znalazło się w Twoim komentarzu. Nie mniej jednak, treść i jednej i drugiej poprawki Ci przetoczyłem. Możesz sam wyciągnąć wnioski, który zapis w większym stopniu zabezpiecza interesy obywatela. Poproszę o wypowiedź przynajmniej kulturalną tym razem... Ty masz jakąś obsesję z tym TVN-em? Ile razy napiszę tu komentarz, zaraz słyszę, że powtarzam po TVN. Powtarzam po raz ostatni: nie oglądam TVN ani żadnej innej telewizji, daruj więc sobie takie żałosne "argumenty". Ad meritum: owszem, poprzedni projekt lepiej zabezpieczał nasze interesy - ale to był tylko projekt i nic więcej. Pretensje do eurodeputowanych możesz mieć tylko o to, że NIE ZWIĘKSZYLI naszego bezpieczeństwa, tylko pozostawili je NA OBECNYM POZIOMIE. Krzyczysz więc o cenzurze i ograniczaniu praw, choć wejście tego przepisu w życie w takim kształcie najzupełniej NIC w tej kwestii nie zmieni. No chyba że już obecnie mamy cenzurę i totalitaryzm, ale ja jakoś tego nie zauważyłem. Cichy: bo takie rzeczy najczęściej powtarza ta telewizja. Słowo w słowo. Polsat jest już o wiele bardziej obiektywny, chociaż biedniejszy. Jednak jakość broni się sama i dlatego wolę Wydarzenia od Faktów, albo Polsat News od TVN24. Ale to ot. "pozostawili je NA OBECNYM POZIOMIE" Bzdura, pokaż mi regulację, która pozwalałaby odciąć Cię od Internetu bez wyroku sądu? "wejście tego przepisu w życie w takim kształcie najzupełniej NIC w tej kwestii nie zmieni" Widzisz, sprawą "zapewnienia praw w sieci" zajmują się przede wszystkim... Francuzi. Za przeniesienie HADOPI na grunt UE Sarkozy pewnie osiągnąłby gigantyczną "wdzięczność" firm fonograficznych (itp.) lobbujących tak skutecznie we Francji. Rzeczy w tym, że - tak mi się wydaje - Ty wierzysz w to, że oni robią to w dobrej wierze. Ja jednak uważam, że wierzyć politykom, to jak wsadzać wacka w wiatrak... Że tak obrazowo porównam ;) "pokaż mi regulację, która pozwalałaby odciąć Cię od Internetu bez wyroku sądu?" Ech... Dobra, tłumaczę łopatologicznie: Stan obecny: każde państwo UE może sobie wprowadzić dowolną ustawę o odcinaniu od sieci, o ile nie będzie ona łamać jego konstytucji i unijnego prawa, a unijne prawo żadnych ograniczeń odcinania od sieci nie zawiera. Stan po wejściu pakietu: każde państwo UE będzie mogło sobie wprowadzić dowolną ustawę o odcinaniu od sieci, o ile nie będzie ona łamać jego konstytucji i unijnego prawa, a unijne prawo będzie zawierać symboliczne ograniczenie odcinania od sieci, przytoczone przez Ciebie powyżej. Mam nadzieję, że teraz już rozumiesz, czemu Twój wpis jest - oględnie mówiąc - nietrafiony. Studiowałeś kiedyś cokolwiek związanego z prawem? Bo jak Ciebie czytam, to wydaje mi się, że raczej wątpliwe... No, chyba, że zaocznie ;) W rzeczywistości jest jednak tak, że zapis (przetoczony powyżej we wpisie) stwarza możliwość odcinania ludzi od sieci. I to bez wyroku sądu. Może to mieć miejsce w przypadku stwierdzenia, że odcięcie od Internetu jest "właściwe, proporcjonalne i potrzebne w społeczeństwie demokratycznym". To są kategorie tak ogólne i tak szerokie, że śmiało można powiedzieć, że odwołanie się do nich będzie możliwe w każdym niemal przypadku. Ja wiem, że wydaje Ci się to niemożliwe, żeby w demokracji (tej w popkulturowym znaczeniu) ktoś próbował uchwalić tak niedorzeczne przepisy. Ale miej świadomość, że we Francji to prawo już obowiązuje. Nic dodac nic ujac do tego co napisal Piechula we Francji wlasnie tak to dziala. Zapisy pakietu telekomunikacyjengo nie sa sprecyzowane chodzi o poprawke 138, a jesli nie sa sprecyzowane te racje ma zawsze wladza a nie obywatel bo akurat mozni tego swiata zawsze predzej czy pozniej sa w stanie doprecyzowac kazdy artykul i poprawke tak aby udupic obywatela i oskrzyc go o komunizm, terroryzm, faszyzm, pedofilie, nie czyste powiazania z kaczorem Donaldem itd. @Piechuła Albo jesteś skrajnym ignorantem, nierozumiejącym jak działa prawo unijne, albo nie potrafisz się przyznać do błędu. A w dodatku sam sobie przeczysz - najpierw twierdzisz, że przepis stwarza możliwość której nie było, a za chwilę powołujesz się na przykład Francji, która ustawę o odcinaniu piratów od sieci już wprowadziła i jakoś tego przepisu nie potrzebowała, żeby to zrobić. To jak, istnieje ta możliwość czy nie? Tłumaczę raz jeszcze: Europarlament nie uchwala prawa działającego bezpośrednio - pakiet telekomunikacyjny, jak każda dyrektywa, stanowi tylko i wyłącznie ramy dla prawa w państwach członkowskich. A jedyne, co ten nieszczęsny przepis stwierdza, to że państwo członkowskie nie może przyjąć ustawy, która by pozwalała odcinać od sieci w przypadkach "nieszczególnych" (cokolwiek by to znaczyło). Nic więcej. Nie ogranicza on naszych praw w żaden sposób - może to zrobić tylko państwo, dokładnie tak samo jak mogło to zrobić i bez niego. Pojmujesz to w końcu? "Albo jesteś skrajnym ignorantem, nierozumiejącym jak działa prawo unijne, albo nie potrafisz się przyznać do błędu." Ani jedno, ani drugie - strzelaj dalej. "To jak, istnieje ta możliwość czy nie?" Nie przeczę sobie. Musisz zwyczajnie zrozumieć, że PT to próba przeniesienia rozwiązania, które już funkcjonuje we Francji, na grunt UE. Prościej już tego ująć się nie da, więc chyba tym razem obracanie kota ogonem nie zda egzaminu. Widzisz, w prawie jest tak, że jeśli jakiś zapis przewiduje możliwość odcinania od Internetu w "szczególnych przypadkach" i nie wspomina się w nim o sądzie, to znaczy, że nie leży to w gestii tej władzy. W prawie nie ma czegoś takiego jak podmiot domyślny! Ponadto, jeśli wydaję Ci się osobą mało wiarygodną, to poczytaj co na ten temat sądzą Gwiazdowski (doktor habilitowany nauk prawnych, ekspert w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha) albo Kolarska-Bobińska (profesor, była dyrektor Instytutu Spraw Publicznych, europosłanka). I jeszcze raz ostrzegam - więcej kultury. Ta żółta ramka nad polem do komentowania nie jest tutaj przez przypadek. Widzę, że nie potrafisz lub nie chcesz zrozumieć, co Ci próbuję wytłumaczyć. Nie będę więc już dalej próbować. Umówmy się może, że wrócimy do tej dyskusji za rok - i wtedy ocenimy, czy faktycznie w UE wprowadzono cenzurę i totalitaryzm, czy jednak nic się nie zmieniło. Z faktami, mam nadzieję, dyskutować już nie będziesz. A w międzyczasie sugerowałbym zapoznanie się z podstawami unijnego prawodawstwa. Naprawdę Ci to nie zaszkodzi. To jest paradoks - udajesz osobę obeznaną w temacie ("sugerowałbym zapoznanie się z podstawami unijnego prawodawstwa"), a jednocześnie nie piszesz zupełnie NIC konkretnego ("nie rozumiesz, co chcę Ci wytłumaczyć, trudno..."). W sumie jakbym z tym tematem nie miał nic wspólnego, to może bym się na ten chwyt dał nabrać ;) Nie twierdzę, że jestem obeznany. Twierdzę tylko, że znam podstawy - w przeciwieństwie do Ciebie, niestety. Konkrety starałem się Ci przekazać na różne sposoby we wcześniejszych komentarzach, ale moja cierpliwość ma swoje granice i nie będę powtarzać po raz piąty czy szósty tego samego, żebyś to po raz kolejny zignorował. Ok, jako,że znalazłem ten wpis w sieci postaram się co nieco wyjaśnić. Nowa poprawka, która wejdzie, albo nie 4 listopada mówi o tym, że można odciąć każdego, bez wyroku sądu "w szczególnych przypadkach", których to już nikt nie definiuje. Właśnie takie zapisy są niebezpieczne dla użytkowników. Postarałem się to nieco jaśniej opisać w Ptycji do PE http://blackouteurope.pl/petycja-do-parlamentu-europejskiego/ @BlackoutEurope.pl "Nowa poprawka, która wejdzie, albo nie 4 listopada mówi o tym, że można odciąć każdego, bez wyroku sądu" Niczego podobnego ta poprawka nie mówi. Stwierdza ona tylko tyle, że odcięcie od sieci nie jest dopuszczalne w przypadkach "nieszczególnych". Nic więcej. De facto nie zmienia to niczego, ani na plus, ani na minus. Każde państwo może sobie wprowadzić nie tylko wymóg uzyskania zgody sądu, ale choćby i nawet parlamentu, rządu i prezydenta, jeśli zechce. Jeszcze raz powtarzam, choć to coraz bardziej przypomina walenie grochem o ścianę - pakiet telekomunikacyjny nie działa bezpośrednio i nie reguluje żadnych procedur. Wszystko jest tu w rękach państw członkowskich, które mogą wprowadzać praktycznie dowolne przepisy w tej kwestii, włącznie z całkowitym zakazem odcinania kogokolwiek od sieci, który też byłby całkowicie zgodny z tą poprawką. Naprawdę mnie zadziwia, że są ludzie, którym chce się tworzyć strony i pisać petycje w jakiejś sprawie, a nie chce im się nawet pobieżnie zapoznać z prawem, przeciw któremu tak protestują. @Cichy to tu Cię zmartwię, śledzę pakiet już od 2008 roku i gwarantuje CI, że mam on regulować prawo. Skoro jesteś taki sceptyczny, to Twoja sprawa, pragnę tylko zauważyć, że każda nieścisłość służy tylko władzy do walki z ludźmi. "Nie twierdzę, że jestem obeznany." - Skoro nie jesteś obeznany to jakim prawem się wypowiadasz? Zostaw wypowiadanie się w tej kwestii ludziom, którzy śledzą owy pakiet i wiedzą o nim więcej niż Ty. @BlackoutEurope.pl Tobie również proponuję zapoznanie się ze sposobem działania unijnego prawodawstwa oraz powrót do tej dyskusji za rok. I wtedy się przekonamy, czy w wyniku wprowadzenia pakietu zapanowała cenzura, czy jednak nie. "Twierdzę tylko, że znam podstawy - w przeciwieństwie do Ciebie, niestety." Niestety, wypowiadasz się na polu, na którym wiem znacznie więcej od Ciebie. Jednak, że uznaję, że moje wykształcenie może być dla Ciebie wątpliwe ("ta, frajerze... już Ci uwierzę!"), to powołuje się na osoby niezaprzeczalnie wykształcone w tym kierunku i posiadające wiedzę przewyższającą Twoje domniemania kilkakrotnie. Jedyne, co jak na razie na to odpowiedziałeś to "nie rozumiesz! nie znasz się!" etc. Myślisz, że wyglądasz przez to poważnie? ;) "Twierdzę tylko, że znam podstawy" Ta? Jak na razie to Ty wykazujesz się tutaj zupełnym niezrozumieniem materii prawa, o którym toczy się dysputa. To Ty napisałeś przecież: "sam sobie przeczysz - najpierw twierdzisz, że przepis stwarza możliwość której nie było, a za chwilę powołujesz się na przykład Francji" Nie widzisz tutaj nigdzie sprzeczności? Nie? Więc odpowiedz mi proszę, od kiedy Francja jest całą UE. Albo od kiedy prawodawstwo francuskie obowiązuje w reszcie państw członkowskich? I jeszcze opisz mi kształt i relacje legislatywy i egzekutywy europejskiej... znaczy francuskiej. Bo to dla Ciebie wszystko jedno. Rzeczywiście, podstawy opanowałeś. Chyba za pośrednictwem telewizji. ;) "Stwierdza ona tylko tyle, że odcięcie od sieci nie jest dopuszczalne w przypadkach "nieszczególnych" Co znaczy dokładnie tyle, że odcięcie jest możliwe w każdej praktycznie sytuacji. BEZ wyroku sądu. Muszę zwrócić Ci uwagę, że język prawniczy to co innego niż język potoczny. "Każde państwo może sobie wprowadzić nie tylko wymóg uzyskania zgody sądu" Może, ale nie musi. Widzisz różnicę? włącznie z całkowitym zakazem odcinania kogokolwiek od sieci" Bzdura na patyku. Zgodnie z treścią nowej poprawki państwo MUSI stwarzać możliwość odcinania od sieci w przypadkach "szczególnych" (czyli kiedy - wytłumaczyłem Ci już kilka zdań wcześniej). "Tobie również proponuję zapoznanie się ze sposobem działania unijnego prawodawstwa oraz powrót do tej dyskusji za rok" Jeśli przez słynne i powtarzane przez Ciebie jak mantrę (bo pewnie myślisz, że to mądrze brzmi) zdanie "zapoznaj się z działaniem unijnego prawodawstwa" masz na myśli to, że trzeba zacząć pojmować tekst prawny językiem potocznym, to dziękuję. A za rok pewnie raczej się spotkamy i będzie wszystko ok. Unijne regulacje następują powoli. Ci ludzie mają cierpliwość. Najpierw ludzie muszą zapomnieć, bo sprawa stała się za głośna. @BlackoutEurope.pl: @Piechuła oczywiście, zapraszam do kontaktu via email. @Cichy Ok, to może powiesz mi co oznacza, że polska podpisała ograniczony protokołem Brytyjskim Traktat Lizboński? co tam Gwiazdowski, marny doktorek jakiegoś tam Smita... Ja jestem Cichy i mnie się słuchać! O radości, iskro Bogów, kwiecie...
Drogi Internauto!
Polityka i dziedziny z nią pokrewne są często źródłem nieporozumień i konfliktów.
Na tym blogu spotkać się możesz z ludźmi o odmiennych poglądach. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie jest jednak powodem, by go obrażać. Dyskutuj, nie wyzywaj! Za nieprzestrzeganie tej zasady możesz zostać zablokowany, a Twoje posty wykasowane. Szanujmy się nawzajem. |
w trzech zdaniach:
Polityczny Blog Społeczny dynamicznie się rozwija - dlatego też to ostatnie trzy zdania jakie napiszę na Joggerze. Dziękuję wszystkim czytelnikom za komentarze i odwiedziny oraz ekipie Joggera za stworzenie tego wspaniałego miejsca. Zapraszam do dyskusji pod nowym adresem, gdzie można zapoznać się m.in. z wywiadem z Samuelem Pereira, obietnicami wyborczymi PO, tłumaczeniem depesz Wikileaks, a także zobaczyć posłów, którzy rezygnują w tym roku z wielkiej polityki. przejdź do komentarzy »wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
kategorie tematyczne:
Edukacja
Gospodarka
Komentarz
Korporacje
Kryminał
Kultura
Lewica
Ludzie
Media
Medycyna
Miniblog
Politycy
J. Kaczyński
Jurek
Komorowski
L. Kaczyński
Napieralski
Pawlak
Tusk
Polityka Krajowa
Polityka Zagraniczna
Prawica
Prawo
Stowarzyszenia
Szopka Polityczna
Śmierć
Teoria
UE
Uroczystości
Wojna
Wpisy Satyryczne
Wybory
archiwum:
Sierpień 2011
(1)
Lipiec 2011
(1)
Maj 2011
(3)
Kwiecień 2011
(2)
Marzec 2011
(1)
Luty 2011
(1)
Styczeń 2011
(1)
Grudzień 2010
(2)
Październik 2010
(1)
Wrzesień 2010
(3)
Sierpień 2010
(4)
Lipiec 2010
(4)
Czerwiec 2010
(3)
Maj 2010
(6)
Kwiecień 2010
(11)
Marzec 2010
(3)
Luty 2010
(2)
Styczeń 2010
(2)
Październik 2009
(9)
Wrzesień 2009
(3)
Sierpień 2009
(3)
Lipiec 2009
(6)
Czerwiec 2009
(3)
Maj 2009
(2)
Kwiecień 2009
(3)
Marzec 2009
(1)
Luty 2009
(2)
Styczeń 2009
(7)
Grudzień 2008
(1)
Sierpień 2008
(2)
Lipiec 2008
(1)
Czerwiec 2008
(1)
Styczeń 2008
(4)
Grudzień 2007
(4)
Listopad 2007
(5)
Październik 2007
(9)
Wrzesień 2007
(17)
Sierpień 2007
(23)odnośniki:
Opinia publiczna - Homo Homini
Opinia publiczna - PBS DGA
Decyzje Rady Ministrów
Dziennik.pl
Prace w Sejmie RP
Prace w UE
Puls Biznesu
Rzeczpospolita
T. Machała - Kampania 2010
TVN24.pl
TVP INFO
Wolne Media
Peak Oil - kryzys energetyczny
Der Spiegel - Europa
IH Tribune - Europa
Prison Planet
The Times - Polityka
Kataryna
Korwin Mikke - oficjalny blog
There's no dick in the... |
Nieco ponad pięć miesięcy temu

