|
Przy zakładaniu PK wiele było mowy o dyskryminacji kobiet. O tym, że panie są często gorzej traktowane w pracy, mniej zarabiają, a faceci widzą w nich obiekt seksualny mówiła sama Gretkowska. No i owszem, trudno nie zgodzić się z tymi tezami. Jednak kiedy widzę, że ta sama pani, która jeszcze niedawno użalała się nad losem kobiet postrzeganych przez pryzmat swoich walorów cielesnych, występuje na wyborczym plakacie nago, to nabieram przekonania, że PK to kolejna partia hipokrytów. Tylko tym razem w wydaniu wyłącznie kobiecym. Wpisy, które także mogą Cię zainteresować: Zobacz wpisy zewnętrzne, powiązane z notką: :: O Kurwa! : Jogg muzyczno-ku rysunek przasny. az mi sie przypomina ta pani, co obiecala kilkaset tysiecy blowjobow Widzę więc, że nie jestem sam, bo pisząc ten tekst też miałem cały czas w myślach tą panią. Cóż, widać PK bierze przykład… Moim zdaniem niekoniecznie dobry przykład. Bo widzisz, na tym to polega – najpierw robia z siebie towar do dupczenia, swiecac cyckami z dekoltem w okolicach pepka, a potem placza, ze faceci sie slinia na ich widok lub patrza na nie w kategoriach seksualnych Ta, po części się zgadzam. Panie z PK same stwarzają problem, z którym docelowo chcą walczyć.. D4: Wiesz co? Gdybym był po prostu czytelnikiem tego jogga i zobaczył kogoś komentarz w takim stylu, jakim Ty się popisałeś nazwałbym autora owego dość pejoratywnym określeniem. Życzę Ci na przyszłość umiejętności ugryzienia się w język. Piechuła: Wydaje mi się ten pomysł na kampanię o niebo smaczniejszy i bardziej do mnie przemawiający niż dziadki z Wermachtu, czarno-białe 10 przykazań PO, czy poucinany Kwaśniewski i Olejniczak na plakatach zaraz przy napisie LiD, który krzywdzi pomarańczą. Ot – kwestia gustu i podejścia do sprawy. A hasło, którym się popisałeś:
Cholera – dla mnie to po prostu chamstwo w czystej postaci. Tak delikatnie to określając. Cieszcie się, że np. SLD nie wpadło na taki pomysł (np. nagi Ryszard Kalisz) :P Jiobel – takie właśnie skojarzenia wywołuje we mnie ten plakat. I ok, gdyby była to każda inna partia jakoś bym to rozumiał. Nie chcą wchodzić w wojnę, nie rzucają błotem (np. dziadkiem z wehrmachtu) etc. Ale Gretkowska zabierając się za politykę mówiła wyraźnie, że chce walczyć z postrzeganiem kobiety jak obiektu seksualnego. W domyśle chce więc uświadomić nieświadomych, że kobieta to zwykły człowiek, a jako taki ma uczucia, ambicje, pragnienia, honor etc. I ja to popieram. Ale kiedy widzę, że zamiast realizowania tych jakże słusznych celów, Gretkowska pokazuje się w negliżu, licząc na to, że dzięki pokazaniu kawałka ciała otrzyma rozgłos i wyborców, to chce mi się śmiać. „Walczymy z problemem, który same współtworzymy”. A gdzie tu walka o zmianę sposobu postrzegania kobiety? Gdzie tu zaangażowanie w to by unaocznić głupcom, którzy tego nie wiedzą, że kobieta to nie kawałek mięsa, obiekt seksualny (o czym mówi program PK)? Na drugi raz polecam Ci przeczytać wpis, zanim nazwiesz kogoś chamem… Wybacz, ale ja widząc ten plakat miałem zupełnie inne odczucia niż Twoje. Nie widziałem w niej obiektu seksualnego. Nie przyszło mi na myśl, żeby w ogóle pomyśleć o tym w ten sposób. Jeśli chodzi o notkę – czytałem, widziałem też zmodyfikowany plakat przez Ciebie. Wszystko to pozwoliło mi powiedzieć, że takie zachowanie jest chamskie co wcale nie pociąga za sobą stwierdzania, że jesteś chamem. Wyobraź sobie, że jestem daleki od takiego określania Ciebie. Widzisz Jiobel – rzecz w tym, że ten plakat, jak każdy inny materiał wyborczy, jest agitacją. A polityka to nie wybory miss mokrego podkoszulka. Cała kompozycja mówi „Popatrz. Widzisz? Pokazałyśmy swoje ciało. A teraz na nas głosuj”. Gdyby to były wybory miss, to ok, wszystko jasne. Ale kiedy takie coś robi się w polityce, to w gruncie rzeczy jest to odwołanie się do najbardziej prymitywnych instynktów. Czym ma się kierować wyborca PK oddając na nią głos? Jeśli ktoś idzie głosować na partię, tylko dlatego, że pamięta jak liderka wygląda w negliżu, to naprawdę ja dziękuję. Może i inne plakaty nie są tak profesjonalne, nie przyciągają tak wzroku. Ale mają jedną przewagę nad plakatem PK – szanują wyborcę i swoją partię. Tutaj traktuje się obywatela jak idiotę, który zagłosuje tylko dlatego, że widział kawałek dupy. A dupę robi się z samych siebie… Jeśli o mnie chodzi to taki plakat sam w sobie jest ok. Ładny — kobiece ciała są ładne. Pozytywny — duży plus wśród wszechobecnej kampanii negatywnych. Nagość na plakacie to przekaz: nic co ludzkie nie jest nam obce, nie mamy nic do ukrycia… IMHO niejedna partia mogłaby to dobrze wykorzystać (chociaż w naszym kraju byłaby to, łagodnie rzecz ujmując, dość ryzykowna kampania). No ale to jest partia kobiet, a więc niewątpliwie feministyczna (w szerokim tego słowa znaczeniu) w założeniu. I AFAIK nie odcinająca się od tych feministek, które kawałek cycka w reklamie uważają za zbrodnie. Autor wpisu sugeruje wręcz, że tak twierdziły te same panie, które widzimy na plakacie (nie jestem w stanie tego ocenić, feministyczną stroną politycznej sceny niespecjalnie się nie interesuję) — a tu już coś nie gra. No ale ostatnio widać, że partia która mówi jedno i robi zupełnie co innego ma szanse na sukces… Widzisz Piechuła, jak dla mnie prawie cały Twój tekst + plakat zmodyfikowany przez Ciebie jest przejawem czystego chamstwa. Cała dyskusja „czemu, dlaczego i po co tak” jest jak dla mnie zbędna – wiem i orientuję się czym rządzą się wybory i agitacja. Więc po prostu takową sobie odpuszczam.
Piszesz o poszanowaniu drugiej jednostki, a sam nie stosujesz się do tego. To przykre. Przestań śledzić. Ja się zgadzam z autorem wpisu :] Przykre, że pęd do władzy potrafi zmienić wszystkie poglądy człowieka. BTW – też mi się ten plakat skojarzył z Tanią Deveraux i jej blowjobami ;) No cóż, można dyskutować – co z mojej strony niewątpliwie miejsce ma, można też powiedzieć – a gadaj se, ja i tak wiem swoje – co zrobiłeś. Nie popłaczę się, to świadczy tylko o Tobie. Jeśli muszę wytłumaczyć Ci sprawę z plakatem, bo jak widzę nie zrozumiałeś przekazu… „Wszystko dla władzy” zamiast „..dla przyszłości” sugeruje intencje członkiń partii. „Daj nam głos, a damy Ci dupy” – nawiązanie do pierwszego hasła, jego praktyczna realizacja, przesłanie plakatu. Jeśli w polityce ktoś zachęca do głosowania na siebie, poprzez pokazywanie ciała w negliżu, to znaczy że programowo leży, lub też że jest totalnym populistą, który ma w dupie program, liczy się to czy będą głosy. Dalej „i kobiet bronimy. Też.” – zobrazowanie tego, gdzie panie mają to co mówiły przed rozpoczęciem kampanii. Ot, nie zawsze słowo „dupa” jest chamskie. Ale oczywiście można nie próbować zrozumieć o co chodzi, napisać „dla mnie to chamstwo i nie będę dyskutował”. Ale tak jak mówię, taka postawa nie świadczy już o mnie. Dorzucę swój statystyczny głos, a co. Mi też się taki „pomysł” na kampanię nie widzi. Bez sensu. A w przypadku partii która ma niby walczyć z „postrzeganiem kobiet przez pryzmat ich ciała” to strzał do własnej bramki. Aż chce się powiedzieć „i głupie baby są sobie same winne”. Bo niby bycie obiektem seksualnym jest złe, ale jak przyjdzie co do czego, to nawet plakatu nie umieją zrobić bez sięgania po swoją goliznę. Same się podkopują, są niepoważne, nie ma co na nie głosu oddawać. Takie są moje wrażenia po obejrzeniu plakatu. Ale Piechuła – odpuszczam sobie dyskusję na temat polityki jako-takiej, bo po prostu nie chcę dyskutować na ten temat. Bo wszystkie takowe, w jakich brałem udział albo się im przyglądałem nie kończyły się niczym sensownym. Każda ze stron pozostała przy swoim, a przy okazji obrażając, lub próbując to zrobić drugiej osobie o odmiennym spojrzeniu na to wszystko. Po pierwsze – źle odebrałeś, co napisałeś. Nie uciekam i nie mówię „gadaj se, ja i tak wiem swoje” jeśli chodzi o temat przeze mnie poruszony. Jeśli odnieść to względem polityki, o czym pisałem już wcześniej – owszem. Napisałem Ci – odebrałem ten plakat jako coś pozytywnego. W żadnym stopniu nie tak, jak Ty. O czym napisałem – prawda? Jako zjawisko, graficznie mi podszedł. Czy nadaje się na plakat wyborczy dla PK? Nie mam zielonego pojęcia – nie znam tej partii, nie wiem nic o niej. Chcesz wiedzieć coś więcej, coś wyjaśnić – zapraszam na Jabbera. Heh, być może Twoje zdanie na temat „chamstwa” w powyższym plakacie wynika z tego, że mówimy o dwóch różnych płaszczyznach. Ja o politycznej, Ty o artystycznej. Jednak już sam tytuł joggera „Polityka Polska” sugeruje, w jaki sposób dany temat chcę tutaj poruszać. O artyzmie można ze mną np. na digart.pl ;) Zauważ, że w notce nie piszę, że całość jest brzydka, nie. Wręcz nadmieniam, że mi się podoba. Oceniam natomiast jego kontrast z hasłami głoszonymi przez PK. W takim razie polityka musi nierozerwalnie wiązać się z chamstwem? Nie wydaje mi się. A skąd ten wniosek? Jeśli wnioskujesz, że chamstwem jest hipokryzja, która bije z plakatu PK, to rozumiem, że ubolewasz nad słabością naszej polityki. Jeśli znowu zarzucasz mi chamstwo – patrz kilka postów wyżej, nie będę przepisywał w kółko tego samego. „Tutaj polityka! Dla kraju program się liczy” @Jiobel: Jeśli mówimy o obrażaniu kogokolwiek w dyskusji to właśnie Ty miast dyskutować zaczynasz wyjeżdżać, że taki wpis to „chamstwo” itp. to ja już wole Polską Partie Przyjaciół Piwa, czy konona – IMHO mieli więcej klasy… Pomysł jest przedni. Przypadkiem demaskuje seksistowskie zapatrywania na świat w opinii samczej teoretycznie politycznie poprawnej. O czym świadczy „subtelne” przerobienie hasła wyborczego. Pogratulować klasy, panie Piechuła. To ja podrzucę dość wulgarny pomysł na plakat wyborczy – leżąca na ziemi naga kobieta z rozwalonmi na bok nogami, a nad tym napis „PIERDOL POLITYKĘ”, pod spodem mniejszymi „GŁOSUJ NA {tu nazwa partii}” Ale z was paranoicy. Jak ktoś sobie zrobi nagą lub prawie nagą sesję zdjęciową to od razu musi być dziwką lub dajką? Azrael – modelki z reklam bielizny czy perfum nie próbują w ten sposób uzyskać jak najwięcej głosów Ale próbują sprzedać produkt. Partia też jest produktem. Gdzie tu różnica? @ Azrael – no tak, ale ja jakoś jeszcze wierzę w to, że może być inaczej… ;) Ponadto – nie, nie twierdzę że panie z PK to dziwki. Jeśli ma Pan czytał wpis, to doskonale powinien Pan o tym wiedzieć. Podkreślam wyraźnie, że nie podoba mi się ten konkretny plakat, który stoi w opozycji z hasłami głoszonymi przez panie przed kampanią... @Mass/akra – no niestety, żeby zrozumieć o co chodzi w plakacie trzeba chwilkę się nad tym zastanowić. Rozpisywałem już go powyżej. A gdybym nie miał klasy, to pogratulował bym Panu intelektu, tak jak Pan gratuluje mnie… ale tego nie zrobię, nie w moim stylu. ;) > Ale próbują sprzedać produkt. Partia też jest produktem. Gdzie tu różnica? W Polsce pewnie ludzie różnicy nie widzą. Jednak jeśli to, kto będzie rządził naszym krajem, zależy od tego, kto pokaże ładniejsze 4 litery, to chyba wszyscy powinniśmy emigrować i to czym prędzej. Pisałem już wyżej – gdyby to były wybory miss, reklama papierosów czy też nawet plakat innej partii – ok. Ale jeśli robi to PK, która tak użala się nad tym, że panie są postrzegane przez pryzmat swojej cielesności, to ja tu widzę daleko posuniętą hipokryzję. Mówmy o tym plakacie jak o polityce, a nie jak o reklamie szamponu do włosów. Piszesz: „Tutaj nie promuje się kobiecości, a seksualność kobiety.” Acha, czyli w takim rozumowaniu – zrobię sobie plakat gdzie człowiek w pasiaku będzie wyskakiwał przez wybitną witrynę sklepową, w ręce będzie miał torbę z której wypadać będą pieniądze, a na drugim planie umieszczę policyjny radiowóz na sygnale. Całość opiszę „kradniemy czy nie, jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi, nie złodziejami”. A gdy ktoś mi będzie mówił, że widzi na plakacie złodzieja, to mu napiszę że tylko mu się to kojarzy, bo jest płytki. Acha, jeszcze jedno. Przy okazji założę partię, a plakat ten będzie ją promował. Głównym założeniem programowym będzie walka ze sklepowymi złodziejami. Ekstra! Heh… nie zauważasz że plakat specjalnie został zrobiony tak żeby pozostawić duże pole do interpretacji. I osiągnął swój cel – wszyscy o nim gadamy. No oczywiście, że ma być kontrowersyjny. Inaczej bym o nim nie dyskutował z Tobą. Czy jednak hipokryzja to dobry sposób promocji? Może w ten sposób udałoby się wypromować szampon do włosów, ale z partią polityczną nie wygląda to najlepiej. I przy okazji – ja też na swoim plakacie ze złodziejem napiszę „nic do ukrycia” albo „szczerzy do bólu” – co wyraźnie będzie sugerować, że złodziej na plakacie złodziejem nie jest. Paranoja. Ja tu nie widzę hipokryzji. Paranoją zaś jest szukanie seksu tam gdzie wcale go być nie musi. No jeśli rozumujesz ten plakat w kategorii proszku do parania to zaiste nie widzisz. Ja za to nie widzę sensu dyskusji z kimś, kto nie ma pojęcia o tym o czym mówi. Panie przed rozpoczęciem kampanii oburzały się na sposób w jaki ciało kobiety jest wykorzystywane do promocji różnych towarów. Ja nic do tego nie mam (co zresztą pisałem w notce, którą sugeruję przeczytać...), ale skoro PK kilka dni temu tak oburzała się na zabiegi takie jak w powyższym plakacie, a teraz sama po nie sięga, to coś tu chyba nie gra? Ja nazywam takie coś hipokryzją. inna sprawa jak sie dostaną do Sejmu – już widzę te tytuły w Niemieckich brukowcach „Nagie panie z Plakatu Posłami na Sejm Polski” Tym to ja bym się akurat nie przejmował. Ja im naprawdę dobrze życzę, bo wiele ich postulatów, również tych z manifestu, jest jak najbardziej słusznych. Mam nadzieję, że ten plakat to tylko wpadka, a nie świadome sprzeniewierzenie się hasłom głoszonym jeszcze kilka tygodni temu. w Sumie to i niech sie dostają – głosować będę mógł dopiero za 2 lat ale i tak matkę i ojca zmuszę zżeby zagłosowali za Samoobroną – cyrk w mieście mam tylko raz w roku… „który stoi w opozycji z hasłami głoszonymi przez panie przed kampanią...” Na szybko: kwestia interpretacji, drogi autorze, kwestia interpretacji… Tak się składa, że z marketingiem politycznym mam wiele wspólnego, z tym zresztą związany będzie mój przyszły zawód. Mam więc podstawy twierdzić, że wiem co mówię. W tej sprawie zresztą nie trzeba mieć wielkiej wiedzy – jeśli dla PK plakaty z nagimi paniami reklamujące np. papierosy są złe, ale takie same plakaty, tylko tylko że będące ICH reklamą są ok, to sprawa jest jasna… ciekawy jestem interpretacji tych faktów… Jak wszystko… ja np. sobie interpretuję to tak, że te panie nie widzą nic złego w używaniu kobiecej golizny jako bardzo skutecznego środka pomocnego w dochodzeniu do celu (jakikolwiek by on nie był – głos wyborcy, władza, podwyżka w pracy, ...). A ja wolę, gdy kobiety używają bardziej merytorycznych argumentów. Więc na pewno na nie zagłosuję. Aha, jak widzę hasło „Polska jest kobietą”, to od razu myślę „I co, też jest goła i rozbierze się przed każdym by dostać to co chce?”. A to bardzo zniechęca do takiej partii. Polska dziwką? Bo serio wolałbym, żeby Polska była kobietą dumną, ubraną w dobrze skrojone, drogie ciuchy. I żeby ludzie zwracali na nią uwagę ze względu na wewnętrzne wartości i wagę głosu, a nie jej gołą dupę. Wiem, kwestia interpretacji :)
Polityka to inny świat. Reklama polityczna to też zupełnie inna dziedzina niż promowanie proszku do prania. Panie z PK o tym najwyraźniej zapomniały, niestety. @derin: Spora część męskiej populacji odbiera to tak jak odbiera, bo (jak wydaje mi się) oczekuje reklamy rzeczowej. I ocenia ją w kontekście reklamowanego przedmiotu. To co byłoby dobrą reklamą balsamu do ciała (Dove np.) w przypadku partii jest całkowicie bez sensu. Nie mamy pomysłu na partię, na program, na kampanię. Nie mamy dobrych haseł. Więc się rozbierzemy żeby odwrócić od tego uwagę. A to drażni, bo skoro nawet Partia Kobiet myśli, że skutecznym i moralnym sposobem na dojście do celu jest wyskoczenie z majtek, to… ręce opadają. A potem takie partie głoszą, że modelki kładące się na maskach samochodów na wystawach aut to cios w godność kobiety. Faceci są może bardziej wyczuleni na hipokryzję, bardziej razi ich brak logiki (czy też tego, co uważają za logikę). Mam dać im głos tylko dlatego, że się rozebrały i że słowo Polska jest rodzaju żeńskiego? Mój głos nie jest tak tani. Niech się bardziej postarają. @Hoppke: Nie powiedziałam, że masz dać im głos, za cokolwiek. Co do męskiego oczekiwania reklamy rzeczowej, ostatnimi czasy nie widzę, aby w przypadku partii i sporej części towarów inszych coś takiego istniało [jeśli się mylę, proszę o konkretne przykłady, bo obietnice przed, w trakcie i po wyborcze mnie nie ruszają...tak, jak bezsensowne reklamy, których nadmiar widać w każdej innej dziedzinie…] Więc co? Sugerujesz, że mężczyźni nie pójdą głosować, bo nie ma nic sensownego w tym, co widać na plakatach? [Oczywiście, że ugoólniam…] Celem reklamy jest pozyskanie głosu. Tak jak celem istnienia partii jest posiadanie udziału we władzy. PK nie istnieje w świadomości ludzi tak mocno, jak inne partie. Problem w tym, że bez zręcznie prowadzonej reklamy może ugruntować krzywdzącą opinię „kobiety do polityki się nie nadają”. Będzie dowodem na to, że partie kobiece to takie niegroźne kuriozum na które nikt nie głosuje. A ja naprawdę chciałbym, żeby kobiety walczyły o swoje i wywalczyły sobie należną pozycję. Tym bardziej żal patrzeć, jak PK partoli robotę. Nie mają nic do ukrycia? Fajno, tylko że to nie wystarczy. Oczywiście, że panie mają hasła wyborcze. Przed kilkoma tygodniami był to sprzeciw wobec uprzedmiotawiania kobiet m.in. w reklamach. Cóż, widać teraz mają już inne hasło… Podstawowa różnica polega na tym że one na tym zdjęciu nie wypinają dupy, nie demonstrują cycków, nie robią lubieżnych min ani nie rozkładają nóg. Ale jak można rozmawiać o marketingu politycznym w kategorii proszku do parania? To zupełnie inna dziedzina. To co jest dobre w zwykłej reklamie, wcale nie musi równie dobrze sprawdzać się w przypadku partii politycznej. I tak jest w tym przypadku. To czy to się rzeczywiście sprawdziło to będziesz wiedział dopiero po wyborach. Gdybyś czytał wpis, to wiedziałbyś że omawiam w nim tylko ten jeden chwyt reklamowy, który jest w istocie rzeczy sprzeniewierzeniem się hasłom głoszonym wcześniej (i to wiemy od razu, na nic nie trzeba czekać jak w przypadku proszku do prania – rozmawiajmy o marketingu politycznym, a nie o „vizirze”). W polityce, a zwłaszcza w kampanii wyborczej, nie wygląda to dobrze. Reszta materiałów wyborcz6ych tej partii jest bardziej trafiona, czego nikt nie neguje. Gdybyś czytał moje komentarze to byś wiedział że czytałem twój wpis i nie uważam tego zdjęcia za sprzeniewierzenia się swoim hasłom (patrz mój poprzedni komentarz – Dove vs. Axe) Można prosić o jakiś argument za tą tezą? Bo ja cały czas podkreślam – PK nie podobały się takie reklamy, do czasu aż same podobnej nie zrobiły. HIPOKRYZJA (link do definicji powyżej…). Podstawowa różnica polega na tym że one na tym zdjęciu nie wypinają dupy, nie demonstrują cycków, nie robią lubieżnych min ani nie rozkładają nóg. Mhm, czyli w tej reklamie nie promują się przez pokazywanie swojego ciała w negliżu (co przecież według PK tak uwłacza kobietom)? Heh, dobre sobie… Nie chodzi o to że one pokazują się nago, tylko o to w jaki sposób się pokazują. Nie pokazują się jako symbole seksu. Są zwyczajnie gołe. To zdjęcie nie ma sprawić że ci stanie. (co innego reklamy z laskami w których są zbliżenia na cycki) Oczywiście. Te panie się rozebrały, bo im było gorąco. W sumie w polityce wrze, więc kto je tam wie… Azrael – Czyli rozumiem, że tutaj istotny jest sposób w jaki panie pokazują dupę. W takim razie można wysnuć wniosek, że pokazanie półdupka nie obraża godności kobiety, ale pokazanie dupy od frontu już tak. Aż wstyd, że o takim czymś dyskutujemy. Paniom nie podobało się gdy pokazywano półdupek w reklamach codziennych, ale ze swojego plakatu są dumne, bo są tam po prostu nagie. :D Czy tylko mi coś tutaj nie pasuje?
Tak.
Też nie koniecznie. Patrz reklama jakiegoś tam (nie pamiętam marki) kremu zwalczającego cellulit – jest na niej goła baba stojąca tyłem, widać praktycznie całą dupę a wcale nie jest to seksistowska reklama bo nie ma w niej żadnego podtekstu seksualnego.
Wszystko zależy od kontekstu tego półdupka :> Dodatkowo mogę ci podać przykład reklamy w której w seksistowski sposób był pokazany facet :P – reklama paneli podłogowych w której była pokazana goła dupa faceta :> (może kojarzysz…) Kojarzę, niczego złego w tym nie widziałem, ale pani Kruk zakazała emisji tego spotu (i znowu ręce opadają). Co do pań z PK – może ich hasła brały się z zazdrości? Jako przykład takiej zmiany poglądów mogę podać inną zwolenniczkę praw kobiet – Kazimierę Szczukę. Gdy była mało znana i (nie będę owijał w bawełnę) brzydka – bardzo kpiła z długonogich modelek, ładniejszych od siebie kobiet (np. w programie „najsłabsze ogniwo”). Gdy tylko specjaliści od wizerunku nieco ją upiększyli – świat stał się dla niej piękny, a o długonogich blondynkach, które są złe od tamtego czasu już nie słyszałem… Być może to krzywdzący przykład, ale to kolejny skutek reklamowania się takim, a nie innym plakatem… i tak osiągnęły sukces – chciałby żeby o nich gadać i sie gada Jak zwykle nagie panie ekscytują małolatów. :)Mi ten plakat przypomina raczej akcje z nagimi zdjęciami sportowców. Jakoś panie nie dyskutowały, czy ma to związek z ich przyszłymi wynikami. Zresztą były też zdjęcia kobiet. Plakat spełnił funkcję, jest zauważony. Wiele kobiet bedzie wiedziało na kogo oddać głos. Po cichutku, za kotarą, mimo nacisków małoletnich synów. ;) Prostactwo jest jednak ponad wiekowe. Niestety. Proponuję nie patrzeć na ten plakat jak na reklamę proszku do prania, poczytać dyskusję, chociaż wiem że jest długa. Przeczytałam zanim napisałam komentarz. ;) Burza w szklance wody. Nazywanie tego burzą to przesada, toż to nawet zefirek nie jest :) Kolejny przykład dennej reklamy i tyle. Moim zdaniem tak samo chybionej, jak np. część kampanii reklamowej Play. Muszę się przyznać, że gdy wchodziłam tu z głównej, myślałam, ze będzie coś o przedwyborczych transferach (Miler na liście Samoobrony). Zasugerowałam się tytułem. Widać zbyt dosłownie. Jakoś z wiekiem człowiek się nie uczy :) Ciekawe jak miałem napisać notkę o transferze Millera na kilka dni przed nim ;) Co do plakatu, to nie mam już siły po raz kolejny tłumaczyć różnicy pomiędzy marketingiem, a marketingiem politycznym. Marketingowo plakat rzeczywiście jest dobry – przykuwa uwagę, zachęca do dyskusji. Jednak politycznie mówi o tych paniach wiele, między innymi to, jak łatwo potrafią zapomnieć o hasłach wykrzykiwanych przed kilkoma tygodniami… Masz cytacik? Na datę nie zwróciłam uwagi. :) Wlazłam dziś. Więcej powyżej. Chodzi m.in. o to, że PK bardzo nie podobało się wykorzystywanie roznegliżowanych kobiet (w każdej postaci) w celu zachęcenia do kupna, promocji danego towaru, marki etc. Ale kiedy przyszło co do czego, to same po identyczny chwyt sięgnęły. Dla mnie PK to inicjatywa słuszna, potrzebna. Telewizyjna reklamówka jest jak najbardziej ok. Tylko ten plakat jest wyjątkowo chybiony, o czym zresztą jest ten wpis :) To o czym jest ten wpis zdążyłam sobie wytłumaczyć, ale dla mnie zauważalna jest różnica między reklamą odkurzacza przedsiębiorcy z Kluczborka, a tym plakatem. Swego czasu był kalendarz z nagimi Paniami, który stał się kanwą jednego z filmów. Myślę, że podobnie jak w tym przypadku poprzez taką formę Panie chciały szokując zwrócić na uwagę na cel. Myślę, że zrobiły to w inteligentny sposób i nie wbrew swoim poglądom, ale jak widać nie dla wszystkich czytelny. ;) Na takiej zasadzie można powiedzieć, że Lepper w sposób inteligentny zwrócił na siebie uwagę popierając Millera, którego kiedyś nienawidził. I to wcale nie jest sprzeniewierzenie się swoim poglądom, tylko zbyt inteligenty dla niektórych środek do celu. Ta… jasne. Nie mam już siły dyskutować z koleją osobą, która pojmuje polityczny marketing przez pryzmat proszku do prania. Tak jak mówię – reklama jest ok jako reklama, jako polityczna agitacja – wręcz zniechęca. Akurat temu panu umiejętności marketingowych można pozazdrościć. Przecież to czysta kariera pucybuta. Pisałam o Milerze. A jakie teraz proszki reklamują, bo nie jestem w temacie, a ;)mogłabym się przecież dokształcić echo: No cóż, niektórzy wciąż myślą kategoriami nagość->seks->kurewstwo (patrz hasło dopisane do plakatu powyżej, czy niektóre komentarze do sprawy)... Nie chodzi o proszki do prania dosłownie. Rzecz w tym, że marketing polityczny jest diametralnie inny od promocji produktów przemysłowych. Owszem, zawiera w sobie jej elementy, ale wpisuje się też w agitację wyborczą. W przypadku plakatu PK – marketing jest świetny, agitacja – okropna. Proponuję zadać sobie pytanie – co jest ważniejsze w polityku – to jak sprawuje się firma, która podjęła się prowadzenia jego kampanii wyborczej; czy też jego poglądy? Kobiety używają swej nagości w walce o swe poglądy już od dawna. Ewa Partum, Katarzyna Górna. Ale co to ma do rzeczy? Jeśli PK mówi w poniedziałek, że wykorzystywanie ciała kobiety w marketingu jest be, bo jej uwłacza; a w piątek PK już nie widzi w tym nic złego, to chyba coś tutaj jest nie tak? Politycznie panie przedstawiają się jako bardzo chwiejne w swoich poglądach, pokazują, że dla zdobycia głosów są w stanie zrobić naprawdę wiele – nawet zapomnieć o swoich poglądach sprzed kilku dni. Stąd też „Wszystko dla władzy” i „daj nam głos, a damy Ci dupy” w plakacie powyżej. A to ma, że mógłbyś nieco poczytać, zanim… dalej dyskusja wydaje się być bezzasadna. Nasuwa mi się jedno słowo i z perspektywy proszku do prania, myśle o politycznym betonie. To żart jak rozumiem? Ja tutaj mówię o programowej hipokryzji, a w odpowiedzi dostaję zwyczajną pyskówkę. Radziłbym najpierw poczytać o tym, o czym się mówi, a potem zabierać głos. Bo jeśli na pytanie – co jest ważniejsze w polityku, jego poglądy czy marketing – odpowiedzi nie dostaję, to mam obawy o czym Pani w ogóle mówi. Lubię rozmawiać rzeczowo, więc jeśli odp. brzmi „poglądy”, to muszę stwierdzić z całą stanowczością, że powyższy plakat świadczy o wyjątkowej chwiejności programowej pań z PK. Jeśli odp. brzmi „marketing”, to rzeczywiście – nie mamy o czym dyskutować. Dla mnie plakat nie jest „seksualny”, moze dlatego, ze jestem kobieta? A moze dlatego, ze nie widze w takiej naturalnej nagości nic zlego? Nie zapominajmy, ze pani Gretkowska spedzila troche czasu w Szwecji, a Szwedzi są w tym temacie bardzo liberalni. A z tym „damy ci dupy” to pewnie chodzi o przedrzeźnienie „meskiego jezyka”, tego w jaki sposob sie w PL mowi o kobietach. Alex: to co widzisz to jest przeróbka plakatu Partii Kobiet. Oryginalną wersję znajdziesz na http://www.polskajestkobieta.org/ Alex: a ja nie wierzyłem, jak profesor mówił, że „ludzie nie potrafią odróżniać plakatów politycznych, od reklamy proszku do prania…” cóż, widać wykładowca miał rację... Tutaj się poddaję, bo widzę, że i tak niektórzy poza owy proszek wyskoczyć nie potrafią. Co w tym dziwnego? Plakat to plakat. Nikt nie będzie się specjalnie 5 minut zastanawiał nad jego kategoryzacją. Nie ważne czy to jest reklama proszku, partii, koncertu, czy akcji społecznej (np. Stop Wariatom Drogowym). @Azrael: naprawdę wybierasz partię na którą oddasz głos z taką samą lekkością z jaką wybierasz jogurt czy proszek do prania? Motto na dziś: Ludzie nie widzą różnicy między jogurtem a politykiem :)
Nie. Po prostu plakat nie jest dla mnie jedynym źródłem informacji do podjęcia decyzji o wyborze partii. i słusznie, że nie jest. Nie wiem czemu jednak ludzie starają się tutaj udowodnić, że owy plakat nie jest zaprzeczeniem tego, co panie mówiły przed kampanią. A to przecież oczywisty fakt, który zniechęca osobę zorientowaną w temacie do głosowania na PK. Nie można mieć innych poglądów przed kampanią i w jej czasie (tak jak jogurt może raz być truskawkowy, a raz bananowy). Dzięki za wyjaśnienie. Nie ma mnie teraz w PL, stąd nie widuję tego plakatu na codzień (to się zmieni za jakieś dwa tygodnie). Abstrahując od plakatu to polityczna prostytucja kojarzy mi się z tym co robią niektórzy politycy przechodząc z jednych do drugich ugrupowań, co jest, uważam, totalnie skandaliczne. Myślałam, że ten post podsumuje to zjawisko a tu tylko partia kobiet. To zupełnie inny kaliber jak dla mnie. „na co dzień” miało być!Pozdr @Alex: ale to tu jest dużo gorsze. Oburzasz się gdy niektórzy politycy okazują się oportunistami i zmieniają kolory, a tu przecież partia jako całość nagle uznała, że to z czym wcześniej chcieli walczyć jednak nie jest takie złe (bo się im przyda). Z drugiej strony to świadczy, że panie z PK się całkiem nieźle dopasowały do standardu naszej polityki ;) Piechula – w pewnym sensie to to jest proszek do prania, tyle ze do prania mozgu :/ Panie reklamujące proszek do prania robią to nie z przekonań tylko za pieniądze. Kobiety pozujące do plakatu robią to walce o swoje poglądy. Nie rozumiesz? Podałam Tobie dwa nazwiska kobiet, które w podobny sposób w sztuce walczą o swoje poglądy. Mówimy innymi językami. Doskonale wiem na czym Twoja „rzeczowa dyskusja „polega. A ja nie mam pojęcia na czym polega Twoja. Szczerze? Niewiele mnie obchodzi, że Gretkowska chce żeby o niej rozmawiano. Jeśli raz jej reklamy tego typu przeszkadzają (bo według niej uwłaczają godności kobiety), a raz sama w nich występuje (bo są wybory, więc można?), to ja za taką partię dziękuję. Inne formacje też niegdyś nie były znane, ale by się wypromować ich liderzy nie zmieniali poglądów co parę tygodni. Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, jak dziecku narysować? Bo chcesz patrzeć na mnie z góry, ale coś Ci nie wychodzi. Nie widzę ani jednego rzeczowego argumentu w Twoich komentarzach, więc kwestię jakości dyskusji zwyczajnie przemilczę... Kobiety pozujące do plakatu to liderki PK. Mówisz, że robią to dla poglądów. Zapytam więc dla których – tych obecnych, czy tych sprzed tygodnia? „prezydenta krasnala”, a poprzedni? ma 2 cm więcej, jak umie utrzymać pion. To że jeden jest pijak nie znaczy, że drugi nie jest kurdupel. Zresztą krasnalowatość w jego wypadku to bardziej stan umysłu niż gabaryty ;) Hoopke – wiesz, wydaje mi sie, ze gdyby byl takim „krasnalem umyslowym” jak go massmedia maluja, to by nie byl tak wytrawnym politykiem i nie wygralby wyborow. Chyba, ze chcesz obrazic siebie, swoich sasiadow, przyjaciol, bliskich i znajomych twierdzac to samo co Gazeta Szmatlawa, ze „wybor Kaczynskiego udowadnia, jacy Polacy sa glupi, zakompleksieni i w ogole zastapmy ich rosjanami lub niemcami” @Hoppke: Bardzo Was proszę, dajcie spokój – nie będziemy się sprzeczać, który prezydent był lepszy, jaka opcja polityczna jest właściwa, bo i tak wszyscy wiemy, że pozostaniemy przy swoim… Nie uważam go za wytrawnego polityka. Wytrawnym politykiem w mojej rzeczywistości jest np. Clinton. Kaczyński jest po prostu zręczny i dobrze rozumie jak działa większość elektoratu w Polsce. Jest dobrze przystosowany do lokalnych warunków i tyle. Wygranie wyborów nie świadczy o wytrawności. Ważniejsze jest to, w jaki sposób korzysta się z takiej szansy i zaufania społecznego. Moim zdaniem ten czas który miał teraz zmarnował całkowicie. Za jego kadencji z kraju wywiał ponad milion ludzi, w dużej części specjalistów, na dodatek w wieku największej produktywności. Rząd nie robił NIC by to zatrzymać, chwalił się za to spadającym bezrobociem. W ogóle co to za prezydent, za którego kadencji kraj odmawia przyjęcia obserwatorów na okres wyborów? To nazywasz „wytrawnością”? @klisu: facet, który wszędzie widzi jakiś „układ” (który na dodatek dziwnym trafem sam promuje, jak np. Kaczmarka) i ma zamiar walczyć z bliżej nieokreślonymi „oligarchami” to moim zdaniem krasnal z bajki. Takiej smutnej dość. Pominę już kwestię wykształcenia. Ale moją niechęć ten człowiek budzi głównie dlatego, że dzieli Polaków, tworzy sztuczne (moim zdaniem) problemy i sypie sól na rany, którym powinniśmy już dać się zabliźnić. Ja naprawdę chciałbym solidarnej Polski. Takiej, w której nie byłbym przez ludzi na najwyższych stanowiskach nazywany „wykształciuchem”. Takiej Polski, w której nie byłoby podziału na „my” i „oni”. Polski bez podsłuchów, bez „taśm prawdy”, bez wygrzebywania trupów komunizmu, bez sił specjalnych, bez nalotów o szóstej nad ranem, bez tekstów „ten pan już nikogo nie zabije”. Nie wydaje mi się, by ten polityk robił cokolwiek w kierunku zjednoczenia Polaków. Wałęsa kiedyś trafnie podsumował Kaczyńskich – oni nie umieją budować, tylko niszczyć. Nie nadają się do konstruktywnych zadań, bo operują głównie przez sianie zamętu, podejrzeń, niezgody. Nie umieją się dogadywać nawet z ludźmi, których sami sadzali na stołkach. Polityczne karzełki. Zręczne w trzymaniu się władzy, ale z punktu widzenia korzyści jakie dają narodowi nadal karzełki. A o drogach najlepiej jest poczytać u WO. Bardzo ładnie i rzeczowo punktuje co dla dróg (zwłaszcza autostrad) robiły poprzednie rządy i co zrobił ten. @do autora: ok, już nic nie mówię – nie ma co psuć powietrza polityką :) Ale dlaczego pan autor bloga przerobił „Polska jest Kobietą” na „Daj nam głos, a damy Ci dupy” w tym momencie pan przerobił te panie na kurtyzany. Proszę umieścić link do prawdziwego plakatu. ( http://polskajestkobieta.org/ ) Chyba trochę pan przesadził. Ja wiem, że jest tu sporo komentarzy, a w Polsce co drugi człowiek to analfabeta wtórny. Mimo wszystko nie będę każdemu powtarzał tego samego… Ja mam jeszcze trochę siły: Qavtan, przeczytaj komentarz nr 77. I jeszcze raz. I jeszcze, aż dotrze :) hehe,Ta Pani,Tania Deveraux obiecała dać 40000 blowjobs,a nie kilkaset xD nawet chce pojechac w podróż dookoła świata by wywiązać się z umowy xD LOL xD
Drogi Internauto!
Polityka i dziedziny z nią pokrewne są często źródłem nieporozumień i konfliktów.
Na tym blogu spotkać się możesz z ludźmi o odmiennych poglądach. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie jest jednak powodem, by go obrażać. Dyskutuj, nie wyzywaj! Za nieprzestrzeganie tej zasady możesz zostać zablokowany, a Twoje posty wykasowane. Szanujmy się nawzajem. |
w trzech zdaniach:
Polityczny Blog Społeczny dynamicznie się rozwija - dlatego też to ostatnie trzy zdania jakie napiszę na Joggerze. Dziękuję wszystkim czytelnikom za komentarze i odwiedziny oraz ekipie Joggera za stworzenie tego wspaniałego miejsca. Zapraszam do dyskusji pod nowym adresem, gdzie można zapoznać się m.in. z wywiadem z Samuelem Pereira, obietnicami wyborczymi PO, tłumaczeniem depesz Wikileaks, a także zobaczyć posłów, którzy rezygnują w tym roku z wielkiej polityki. przejdź do komentarzy »wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
kategorie tematyczne:
Edukacja
Gospodarka
Komentarz
Korporacje
Kryminał
Kultura
Lewica
Ludzie
Media
Medycyna
Miniblog
Politycy
J. Kaczyński
Jurek
Komorowski
L. Kaczyński
Napieralski
Pawlak
Tusk
Polityka Krajowa
Polityka Zagraniczna
Prawica
Prawo
Stowarzyszenia
Szopka Polityczna
Śmierć
Teoria
UE
Uroczystości
Wojna
Wpisy Satyryczne
Wybory
archiwum:
Sierpień 2011
(1)
Lipiec 2011
(1)
Maj 2011
(3)
Kwiecień 2011
(2)
Marzec 2011
(1)
Luty 2011
(1)
Styczeń 2011
(1)
Grudzień 2010
(2)
Październik 2010
(1)
Wrzesień 2010
(3)
Sierpień 2010
(4)
Lipiec 2010
(4)
Czerwiec 2010
(3)
Maj 2010
(6)
Kwiecień 2010
(11)
Marzec 2010
(3)
Luty 2010
(2)
Styczeń 2010
(2)
Październik 2009
(9)
Wrzesień 2009
(3)
Sierpień 2009
(3)
Lipiec 2009
(6)
Czerwiec 2009
(3)
Maj 2009
(2)
Kwiecień 2009
(3)
Marzec 2009
(1)
Luty 2009
(2)
Styczeń 2009
(7)
Grudzień 2008
(1)
Sierpień 2008
(2)
Lipiec 2008
(1)
Czerwiec 2008
(1)
Styczeń 2008
(4)
Grudzień 2007
(4)
Listopad 2007
(5)
Październik 2007
(9)
Wrzesień 2007
(17)
Sierpień 2007
(23)odnośniki:
Opinia publiczna - Homo Homini
Opinia publiczna - PBS DGA
Decyzje Rady Ministrów
Dziennik.pl
Prace w Sejmie RP
Prace w UE
Puls Biznesu
Rzeczpospolita
T. Machała - Kampania 2010
TVN24.pl
TVP INFO
Wolne Media
Peak Oil - kryzys energetyczny
Der Spiegel - Europa
IH Tribune - Europa
Prison Planet
The Times - Polityka
Kataryna
Korwin Mikke - oficjalny blog
There's no dick in the... |


