14 sierpnia 2007 o godzinie 20:33. Kategorie: Polityka Zagraniczna

Śmierć żołnierza

Bum! Koniec życia. Nie ma człowieka, przyjaciela, męża. Był Łukasz Kurowski, ale już go nie ma. Ot, tak po prostu.

Niektórzy tłumaczą taką sytuację wolą Boską, inni widzą w tym ślepy los. Jeszcze inni powiedzą, że był głupi, bo sam się na wojnę pchał. Co na to nasi politycy? Zemke twierdzi, że to nieuniknione, zwyczajna sytuacja na wojnie. Szczygło mówi, że „no niestety stało się”. Ważniejszą kwestią dzisiaj jest dla niego łuk tryumfalny, który miałby upamiętnić zwycięstwo nad Bolszewikami w 1920. A to przecież jemu zawdzięczamy Hummery bez opancerzenia, czy też fatalne wywiadowcze zabezpieczenie misji. Chociaż z drugiej strony, jaki agent miałby robić dla nas rozpoznanie – wszystkich przecież ujawniliśmy.

LiS reaguje z charakterystycznym dla siebie populizmem, wyprzedzając media. Można powiedzieć „wykrakali”, ale przecież nasz żołnierz zginął już o 9.40 czasu Polskiego. Pozostaje więc tylko „pogratulować” refleksu...

Cała ta sprawa zostanie oczywiście wykorzystana w kampanii wyborczej i polityce w ogóle. Śmierć żołnierza została potraktowana przedmiotowo przez każdą z partii opozycyjnych. Łukasz Kurowski jest dla polityków „ofiarą wpisaną w nasz udział w Afganistanie”.

Pytam się więc tych Panów – który z Was przejął się losem rodziny zmarłego żołnierza. Myślicie, że Pani Kurowska będzie się cieszyć gdy zobaczy jak politycy wzajemnie obwiniają się o śmierć jej męża? Myślicie, że rodzina żołnierza będzie cieszyć się z konferencji prasowych, na których będziecie ogłaszać, że jesteście przeciw Polskim wojskom w Afganistanie? Czy ktoś z Was, panowie politycy, zastanowił się nad tym, co bliscy zamordowanego Polaka poczują gdy wygłaszać będziecie hasła „No i mieliśmy rację, że się trzeba wycofać – ten trup to dowód”?!

Apeluję więc do Was już dziś, by nie przyszło Wam do głowy wykorzystywać śmierć Pana Kurowskiego do celów politycznych. Apeluję, chociaż wiem, że nikt z Was mnie nie usłyszy.. i nie posłucha..





Wpisy, które także mogą Cię zainteresować:

Zobacz wpisy zewnętrzne, powiązane z notką: bialy

1.  

autor komentarza ma w 100% racje.
co Polska ma z udzialu w wojnie w afgani?
co mamy z wojny w iraku? -mialy byc zamowienia itd....a tez zginelo paru naszych...
co USA oferuje za smierc naszego chlopaka?medal kongresu?
a i tak w stanach traktuja nas jak II kategorie


Misja w Afganistanie to misja Paktu Północnoatlantyckiego w stosunku do której mamy zasrany obowiązek uczestnictwa.
Co do Iraku to kwestia sporna.
Weźcie też po uwagę, że ci ludzie nie zostawali żołnierzami, żeby siedzieć w sztabie i pierdzieć w stołki. To są żołnierze ZAWODOWI a nie poborowi odbywający 9miesięczną służbę. Każdy żołnierz zawodowy musi być świadom tego, że jak dostanie rozkaz to pakuje manatki i idzie na wojnę. Ci co się sami pchali na misje zagraniczne zdobędą ogromne doświadczenie, które będzie można wykorzystać w następnych konfliktach a jak wiadomo na Iraku i Afganistanie się nie skończy.
Polska jak Szwajcaria nigdy nie była państwem neutralnym i nigdy nie będzie. Jesteśmy członkiem NATO, mamy armię, mamy żołnierzy i będziemy jeździć na wojny i czasami (oby jak najrzadziej) ginąć. Taki jest nasz obowiązek!
Przestańcie pieprzyć o sensie udziału naszego wojska w tych operacjach bo to dopiero przynosi smutek rodzinom poległych żołnierzy. Żołnierzy, którzy wg was polegli w bezsensownej sprawie.


acid - nikt nie twierdzi, że wojna w Afganistanie jest bezcelowa. Zwracam jedynie uwagę na fakt, że takie przypadki stają się często orężem politycznej walki. Moim zdaniem wykorzystywanie śmierci żołnierza w tak niskich celach, jedynie ośmiesza politykę i polityków imających się takich środków. Celowości samej misji nie oceniam, nie jestem od tego specem.


Masz rację. Politycy przesadzają ale nie jest tak tylko w Polsce. Żołnierzy jako oręże polityczne wykorzystywało się i wykorzystuje na całym świecie. W sumie jest to smutne. W przypadku Polski, szkoda że dotyczy to politycznej walki w obliczu spodziewanych wyborów. Trudno. Pozostaje nam mieć nadzieję, że większość naszych rodaków to ludzie inteligentni i wyciągną z tego odpowiednie wnioski.


Zawsze oczywiście można karmić się "zobowiązaniami wobec NATO". Ale z tego co obserwuję, to tylko my mamy takie zobowiązania. Jesteśmy chyba najbardziej zapracowanym krajem w Pakcie Północnoatlantyckim. Wszędzie się pchamy, choć to nie nasza wojna. Tak samo z Irakiem. Teraz szuka się interwencji organizacji międzynarodowych. Przepraszam, ale kto zaczął tą wojnę ? Amerykanie. Niech więc ją skończą. Widzą, że nie potrafią sobie poradzić (tak samo jest z resztą z Afganistanem), to próbują się wyręczyć innymi łosiami ?! No ależ bym zapomniał. Przecież cała doktryna USA to nieustanne wojowanie, byle daleko od swoich garnic. Potęga gospodarcza numer 1 na świecie, a tymczasem rujnuje już któryś kraj, nie przejmując się jakąkolwiek opinią czy krytyką. A Polacy dzielnie temu asystują. Brawo! Tylko ciekawe kto nam pomoże, gdy u nas rozpęta się wojna ?


Polecam Wam film: http://tnij.com/9_11754
Daje do myślenia, jeśli chodzi o Amerykańską taktykę bojową.


:/ Szkoda człowieka. Chciał zobaczyć na czym polega jego zawód
Chciał sie sprawdzić jak wielu
Dreszcz mnie przeszedł jak się dowiedziałem że tym samochodem jechał mój kuzyn tylko los chciał aby, podczas ataku on wyszedł drzwiami z drugiej strony auta (reanimował Łukasza lecz w drodze do szpitala zmarł)
miał szczęście jego koledze brakło ---------

SZKODA CZŁOWIEKA ------------


Uwaga!
Drogi Internauto!
Polityka i dziedziny z nią pokrewne są często źródłem nieporozumień i konfliktów.
Na tym blogu spotkać się możesz z ludźmi o odmiennych poglądach. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie jest jednak powodem, by go obrażać.
Dyskutuj, nie wyzywaj! Za nieprzestrzeganie tej zasady możesz zostać zablokowany, a Twoje posty wykasowane. Szanujmy się nawzajem.
Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code


w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
Obserwuj mnie na Twitterze!

Wczytywanie...




kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: