13 sierpnia 2007 o godzinie 21:13. Kategorie: Kryminał, Polityka Krajowa, Szopka Polityczna

Taśmy Ziobry

Polska to kraj dynamiczny, nowoczesny, wyprzedzający Europę oraz cały Zachodni Świat. Pod względem politycznym. Trudno byłoby bowiem wskazać inne państwo, w którym na porządku dziennym są taśmy, nagrania, dyktafony, ultranowoczesny (bezzałogowy oczywiście) helikopter podsłuchowy...


Polska polityka zawsze była przepełniona skandalami, aferami i wszelkimi innymi patologiami, które tylko możemy sobie wyobrazić.

W IV RP sensacje osiągnęły jednak nową jakość. Zaangażowano w nie służby, powołane w celu eliminowania w/w zjawisk. Polityków zaczęła ogarniać psychoza powszechnej inwigilacji. Telefony, komórki i Internet poszły w odstawkę. Nawet spotkania twarzą-w-twarz przestały być poufne i prywatne. W nowej Rzeczpospolitej nie wolno wierzyć nikomu, chyba że mamy w kieszeni włączony dyktafon.


W takiej atmosferze trudno o uczciwe negocjacje polityczne. W warunkach powszechnie panującego poczucia "bycia nagrywanym" strach kładzie się na tych, którzy mówili np. min. Ziobrze, o imprezie z zeszłego tygodnia. Nic dziwnego, że w takich warunkach koalicja rządowa upadła.

Strach pada też na opozycję - Samoobrona i Liga dbają o to, by obawy te wzmacniać. Stąd też plotki o "Taśmach Premiera". PO boi się ich jak ognia, wie bowiem jak dobry jest PiS w ogłupianiu ciemnego ludu. Lepper doskonale o tym wie. Tusk pokazuje swój kompleks PiSu na każdym kroku - boi się podjąć stanowczą decyzję, obawiając się reakcji Kaczyńskich. Prawicowa ciuciubabka kręci się więc wokół "szarych sieci" i wzajemnego straszenia się dowodami, które są, ale których nikt nie widział. Aż strach się bać.

Inne emocje wywołały tzw. Taśmy Rydzyka. Tutaj mieliśmy oburzenie, wstręt, niechęć (ze strony opozycji), ignorancję i pobłażanie (ze strony Kaczyńskich). Strachu (kluczowego przy omawianych wyżej materiałach), brak - zarówno u popierających antysemityzm rządzących, jak i u samego Rydzyka, który wie, że i tak nic mu nie zrobią. O ile zachowanie przywódców PiSu tłumaczy sytuacja polityczna, o tyle zachowania Benedykta XVI trudno pojąć. Widać, że katolicyzm został wypaczony nie tylko w Polsce, ale także poza granicami naszego kraju.

Na wszystkie te nagrania przyzwolenie przyszło jednak z innej strony - dał je premier i rząd, doprowadzając do umorzenia śledztwa ws. "Taśm Begger". Skoro w przypadku stosowania takich środków do walki politycznej, nie grozi żadna odpowiedzialność (obu stronom), to dlaczego nie mielibyśmy po nie sięgać? Mam tylko nadzieję, że zasada "nagranie to jeszcze nie dowód" zostanie zastosowana również w przypadku Taśm Ziobry i zwycięstwo najbardziej cynicznego Ministra Sprawiedliwości po 89 roku (jak lubi mawiać obóz rządzący) będzie tylko medialnym niewypałem. Chociaż wiadomo - sprawiedliwość w IV RP na pstrym koniu jeździ.


Chyba nie ma drugiego takiego kraju, w którym politycy nagrywają swoje rozmowy, by później je upubliczniać. Wreszcie w czymś jesteśmy pionierami!





Wpisy, które także mogą Cię zainteresować:

A propos innych krajów: Węgry - wrzesień 2006. Upublicznienie pewnego tajnego nagrania z politykami rządowymi doprowadziło do wielodniowych zamieszek z podpaleniami i pacyfikowaniem przez policję...


Wiadomo, Polak-Węgier, dwa bratanki ;)
Dzięki za przypomnienie, bo wypadło mi z głowy zupełnie.


szkoda tylko, że taśmy Rydzyka były tak totalnie nakręconą medialnie akcją, że aż jestem zdumiony, że wspominasz o tej szmacie w swoim tekście. zapewne nawet nie chciało ci się ich przesłuchać, zgadłem?


A propos nakręcenia medialnego: Serwis internetowy Wprost ładował się ok. 15 min w momencie, gdy nagranie miało być opublikowane... W końcu dałem sobie spokój, a są gdzieś te nagrania?


Ok, wrzuciłem w Google! Podoba mi się to: "Czemu spóźnieni? Do kąta!"


Hannibal - to teraz znajdź tam "jedwabne służyło do okradania polaków", "prezydent mnie oszukał", "prezydentowa to czarownica i powinna poddać się eutanazji".


Wszystko jasne, dziennikarze trochę "podrasowali" wypowiedzi Rydzyka, bo ten Rydzyk to kiepski showman, nie rozumie, że medialny sukces uzyskuje się poprzez szokowanie.


8.  

Na dzień dzisiejszy PiS, LiS i okolice robią bardziej rozchwytywany materiał audio niż Timbaland.


A mnie aż strach ogarnia, gdy wchodzę na tą stronę. W końcu nigdy nic nie wiadomo, z kim się rozmawia i czy akurat w tym samym czasie nas nie inwigiluje. ;-)


Uwaga!
Drogi Internauto!
Polityka i dziedziny z nią pokrewne są często źródłem nieporozumień i konfliktów.
Na tym blogu spotkać się możesz z ludźmi o odmiennych poglądach. To, że ktoś się z Tobą nie zgadza, nie jest jednak powodem, by go obrażać.
Dyskutuj, nie wyzywaj! Za nieprzestrzeganie tej zasady możesz zostać zablokowany, a Twoje posty wykasowane. Szanujmy się nawzajem.
Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code


w trzech zdaniach:
wyszukiwarka:
polecane:
mikroblogi:
Obserwuj mnie na Twitterze!

Wczytywanie...




kategorie tematyczne:
archiwum:
odnośniki: